reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
oj magda to faktycznie kiepsko..wiec chyba rzadko Cuę prosze o opiekę?? albo takie dobre serducho masz ze robisz za bezcen tak naprawdę
albo nie chcesz się pochwalic a twój M zarabia za was dowje...:-)
 
oj magda to faktycznie mało. a ile masz za godzine? ja jestem u małej nie codziennie. nie pamietam ile przepracowałam w lutym ale wezme za to ponad 300zl. i dodatowo pracuje w dobrej firmie ale teraz u nich sezon kiepski. ale narazie spokojnie wystarcza.
 
W tamtym miesiącu rodzice jego mieli chorowity miesiąc, ale fakt faktem zgodziłam się na zmniejszenie stawki.. i to był mój błąd, teraz jeżeli miałabym się opiekować dzieckiem na cały etat. To umawiam się na konkretną kwotę za miesiąc i nie ma zmiłuj. Ale mądry polak po szkodzie.

co do M. szczerze mówiąc, nie wiem ile zarabia, nie jestem z nim dla kasy. Daje sobie chłopak rade, remontuje mieszkanie, a auto więc chyba nie jest źle. Ale on mnie nie utrzymuje, mam to szczęście,ze zawsze zjeść mogę iść do babci, a rachunki mam zapłacone na miesiąc naprzód.

edit: stawka to 5 zł. a miasto jest dosyć spore.
 
mi daja za godzine 6zl, wiec jak na lubelskie i małe miasto to jest bardzo dobrze. i rodzice to moi znajomi wiec nie ma znaczenia czy mała spi czy sie bawi. zawsze ta sama stawka.fakt oliwka ma bardzo duzo energii i trzeba sie przy niej niezle nameczyc ale teraz kiedy sama chodzi jest troche lepiej. i teraz jak bedzie ciepło to nawet na godzine na spacerek bedzie mozna wyjsc wiec tez jakies urozmaicenie.
 
Jeśli mogę sie wtrącić, to umowa o prace to chyba odwieczny problem, bo niestety praca u prywaciarza wiąże sie z brakiem umowy na czas nieokreślony albo umowa z niższymi zarobkami niż dostajemy w rzeczywistości do reki, zaś w państwówkach sytuacja jest tego typu, ze o stała umowę nie jest trudno za to zarobki i możliwość awansu baaaardzoooo kiepskie, chyba, ze ma się znajomości… :P (wiem, bo sama pracuje w państwowej instytucji)
 
U mnie też nie ma znaczenia co mały robi. Ale ja z nim siedzę czasem i 10 h dziennie, nawet jak jest chory. a bywa i że przychodzę na 3 h z czego on 2 godz spi.
 
no i git magda...najważniejsze że sobie radzicie,każdy jakoś sobie radzi no i masz wsparcie np u babci a to jest b.ważne...no i dobre założenia na przyszłość...na pewno cos ci się uda szybko znalezc za lepszą kasę i będziesz spokojniejsza:):)
 
Ja jestem bardzo spokojną osobą, ale do czasu. A o rodzicach młodego mogłabym pisać godzinami.. i nie byłoby końca co mi przeszkadza...

a jak tam nowe mamuśki i testujące :-)
 
reklama
Musze powiedzieć, ze strasznie dużo sie tu dzieje, szczerze to nie mogę za wami nadążyć. Ostatni raz siedziałam na forum wczoraj wieczorkiem i jak dzisiaj weszłam to mam ogromnie dużo zaległości… :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry