W tamtym miesiącu rodzice jego mieli chorowity miesiąc, ale fakt faktem zgodziłam się na zmniejszenie stawki.. i to był mój błąd, teraz jeżeli miałabym się opiekować dzieckiem na cały etat. To umawiam się na konkretną kwotę za miesiąc i nie ma zmiłuj. Ale mądry polak po szkodzie.
co do M. szczerze mówiąc, nie wiem ile zarabia, nie jestem z nim dla kasy. Daje sobie chłopak rade, remontuje mieszkanie, a auto więc chyba nie jest źle. Ale on mnie nie utrzymuje, mam to szczęście,ze zawsze zjeść mogę iść do babci, a rachunki mam zapłacone na miesiąc naprzód.
edit: stawka to 5 zł. a miasto jest dosyć spore.