Fifka , to niby tylko osiem cykli ale wbrew pozorom wiele zawiedzionych nadziei i przepłakanych chwil
(((
Wiem że są dziewczyny które dłużej ode mnie starają się i starają , (za nie najbardziej trzymam kciuki)
nie wiem jak sobie z tym radzą
Ja już obłedu dostaję, ciężko mi w pracy się skupić, odechciewa się wszytskiego , chce mi się płakać.
Wiem że są dziewczyny które dłużej ode mnie starają się i starają , (za nie najbardziej trzymam kciuki)
nie wiem jak sobie z tym radzą
Ja już obłedu dostaję, ciężko mi w pracy się skupić, odechciewa się wszytskiego , chce mi się płakać.
heeeelp
ja tu chyba dzisiaj jak ranny ptaszek
ale sobie musialam nadrobic czytanie... Eh ja juz tez nie raz sie zlapalam na tym ze jak ktos jest w ciazy to zazdrosc az mnie zalewa a potem placze jak bobr i nie wiem jak tego glupiego uczucia sie wyzbyc
) tak czy inaczej poczekam do 22 i sie okaze co ma byc to bedzie. I staram sie nie myslec mam objawy, nie mam ,mam, nie mam... poczuje czasem jajnika jak przypomni o sobie czasem w brzuszku zaciagnie no i to jedne dziwne co u mnie mnie zastanawia to czasem te skurcze w macicy to takie troszke dziwne uczucie (ale to wydaje mi sie ze od wiesiolka) co prawda do owulki go tylko bralam ale nadal tak jakos zdarzaja sie skurcze piersi bola po bokach i czasem sutek zaswedzi ale hmm w poprzednim cyklu bylo to samo i @ przyszla o czasie (hahaha a przed chwila pisalam nie szukam sobie objawow fasolki )
i ciagnie tak mocno... nie stresuj sie kochana zeby stres cie nie zjadl jak nie ma plamien to chyba nie ma sie co martwic (wiem wiem latwo sie mowi) ale ponoc te bole to normalne i dla pocieszenia sa duzo slabsze niz skurcze przed porodem