Witam szanowne panie :-)
Luby przyniósł mi lapa z netem do szpitala (mam nadzieję, że czepiać się nie będą XD)
Z najświeższych informacji, jak wiecie w piątek trafiłam o 23 na oddział patologii ciąży, wtedy zrobili mi usg, krwiak 2 cm, dzidzia niecały centymetr. Na drugi dzień po 9 zrobiono kolejne usg - krwiak 1,5 cm, dzidzia 1,5 cm (!!!). Żadnego krwawienia, które tak de facto ustało w piątek w nocy.
Z tego co wiem dostaje luteinę, jakiś lek zbawienny na mdłości i jeszcze coś, ale nie pytajcie nie wiem. Na porannym obchodzie powiedzieli mi że jutro rano tylko usg i mam nadzieję, na jutrzejsze wypisanie mnie do domu.
Czuje się naprawdę bardzo dobrze, po przebudzeniu kompletnie zero nudności, także wszystkie tabletki i śniadanie normalnie przełknęłam :-)
Także, ja chcę jutro do domu!!