ma_gdalena
Bartusiowa mama...
- Dołączył(a)
- 7 Marzec 2011
- Postów
- 3 389
Witam się wieczorowo...
Magda ale Amstaff moich rodziców już staruszek jest i też swoje pogryzł za szczeniaka ale ogólnie miał zawsze charakter i ma nadal flegmatyka :-) Ale ten Twój to boski jest!
A ja już po wizycie u ginekologa... no i nie jest za ciekawie... tzn. wspomniałam mu o niedzielnym incydencie z bólami i od razu mnie zbadał ginekologicznie
szok: pierwszy raz
), minę miał nie tęgą ale oczywiście jak na niego przystało nie powiedział co i jak tylko wziął mnie na USG, przyglądał się w ten monitor z taką poważną miną, że dostałam chyba ciśnienia 200/100 a serce mi waliło 160 :/ w każdym bądz razie powiedział, że jedyny ratunek dla mnie to leżenie albo przedwczesny poród! Poza tym z małym wszystko w jak najlepszym porządku a więc przepisał mi UROSEPT + globulki dopochwowe bo powiedział, ze jakieś zmiany mam więc trzeba to wyleczyć no i FENOTEROL na powstrzymanie przedwczesnej czynności porodowej
z tych nerwów nie zapytałam nawet czy mały leży już główką w dół :-( no i następna wizyta 27.12
Magda ale Amstaff moich rodziców już staruszek jest i też swoje pogryzł za szczeniaka ale ogólnie miał zawsze charakter i ma nadal flegmatyka :-) Ale ten Twój to boski jest!
A ja już po wizycie u ginekologa... no i nie jest za ciekawie... tzn. wspomniałam mu o niedzielnym incydencie z bólami i od razu mnie zbadał ginekologicznie


z tych nerwów nie zapytałam nawet czy mały leży już główką w dół :-( no i następna wizyta 27.12