Witajcie,
odezwałam się jakby w odpowiedzi na słowa
Danutaski.
Oczywiście że jestem na bieżąco z Wami. Dlatego m. in tak szybko odpowiadam. I pewnie zdziwiłam Was tym, ale jednak znajduję czas na forum.
A nie udzielam się, bo...chyba nie ma po co. Zdaję sobie sprawę z tego, że nic tu po mnie. Zresztą- życie toczy się dalej...
Wy zachodzicie w ciążę, będziecie niedługo rodzić, cieszyć się swoimi szczęściami tak jak my, które już to mają za sobą.
Ale pewnie, miło jest poczytać o Was, jak Wasze zdrowie, jak rozwijają się Wasze kruszynki w brzuszkach. Ogólnie same dobre nowiny..No i fakt- suwaczki mkną w niesamowitym tempie do przodu. Super!
Cieszę się razem z Wami i gratuluję !!
U nas wszystko w jak najlepszym porządku. Na szczepieniu prawie miesiąc temu (24.10) Lidia miała 4700 g. Obecnie skończyła 10 tygodni. Rozwija się bardzo dobrze. Śmieje się już od ucha do ucha, jest straszną gadułą i wchodzi w etap pchania rączek do buzi, co zresztą bardzo ją cieszy i zabawia. Przesypia już całe noce i jest karmiona piersią.
U mnie też do przodu- mam na minusie łącznie 19 kg od porodu. Uff, trochę mi lżej, bo jednak za dużo tego wszystkiego miałam na sobie :-))))
POZDRAWIAM Was wszystkie póki co.
A oto moja Lidia
