• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Monia duch swiat powroci ze wzmozona sila wraz z pojawieniem sie dziecka, sama zobaczysz juz nie dlugo mam nadzieje ze juz nastepne beda wesolutkie, emocjonujace i pelne magicznych chwil... Wszystkim nam zycze obysmy sie przekonaly na wlasnych skorach:-)
Na marginesie moj mlody nie tyle lubi prezenty co sama atmosfere i choinke ;-)
 
reklama
Myszko pewnie masz rację...

Na Kubusia czekałam jak na prezent - termin miałam na 23 grudnia. A urodziłam Go w w wigilię w nocy więc święta mi się nie kojarzą dobrze i pewnie dopiero kolejna ciąża coś zmieni.
 
Moni jeszcze będzie magia. Mnie mój rozczula naiwną wiarą w Gwiazdora, którą zresztą skrzętnie podsycamy :tak:
Sama się trochę jak dziecko czuję wtedy.
Bez niego święta były puste.

Zmykam kochane.
 
Zapominajko moj zaczal watpic w Mikolaja dopiero w drugiej klasie, kiedy to koledzy go uswiadomili brutalnie;-) :-D dobra bylam w sciemnianiu mlodego, a teraz bede miala dwoch pomocnikow to powinno pojsc latwiej;-)

Monia to faktycznie dodatkowa trauma, ale wymyslanie nowych historii czemu pomimo usilnych staran malucha Mikolaj wpadl akurat jak dziecko usnelo pochlonie Cie bez reszty i zlagodzi te traume, choc nie ma co sie oszukiwac wspomnienia beda powracac
 
Ostatnia edycja:
Moni, to rzeczywiście masz pełne prawo żeby swięta źle Ci się kojarzyły :( My w tym roku pierwszy raz nie jedziemy do rodzicóe tylko spędzamy je sami. Jakoś nie mamy ochoty uśmiechać się do rodziny mając w świadomości że przecież te święta miały wyglądać zupełnie inaczej..
 
Suana ja w zeszlym roku nie chcialam nic robic na swieta, ale eM i Tomasz mnie mimo wszystko zmobilizowali i ciesze sie dzis z tego, bo niezamknelam sie sama w sobie ze swoim bolem. Ja na waszym miejscu pojechalabym, swieta sa dla rodziny a nie na roztrzasanie tego co bylo...zmarlym to nie przeszkadza, a nie warto sie izolowac od zyjacych bliskich, bo zycie jest zbyt krotkie i kruche nalezy sie nim cieszyc nawet jesli ten usmiech mialby byc przez lzy...
Jest jeszcze czas, wiec pomyslcie nad tym:-)
 
Ostatnia edycja:
Dla mnie Święta Bożego Narodzenia zawsze kojarzyły mi się z magią. Nie mogłam się doczekac... a teraz kojarzą mi się tylko ze strata synka... Nie chcę rozpamiętywac i użalac się nad sobą, bo przecież nie o to chodzi.
Im więcej czasu mija tym łatwiej życ zupełnie normalnie, choc w okresie świąt wspomnienia wracają ze zdwojona siłą.
Dziś patrzę na życie z ogromną pokorą i nadzieja na przyszłośc. Wierzę, że będzie mi dane byc mamą, zresztą i każdej z Was. Trzeba wierzyc... bo wiara czyni cuda...

Małgonia fajnie, ze z tymi zastrzykami nie jest tak źle:)
 
Monia duch swiat powroci ze wzmozona sila wraz z pojawieniem sie dziecka, sama zobaczysz juz nie dlugo mam nadzieje ze juz nastepne beda wesolutkie, emocjonujace i pelne magicznych chwil... Wszystkim nam zycze obysmy sie przekonaly na wlasnych skorach:-)
Na marginesie moj mlody nie tyle lubi prezenty co sama atmosfere i choinke ;-)

Myszko ja też uwielbiam tę atmosferę-od września czekam na święta. Na początku roku wszyscy się cieszyli, że dzidziuś będzie z nami na gwiazdkę. Los chciał inaczej...będzie drugi dzidziuś ale jeszcze w brzuszku :-) a za rok będzie już na tyle duży że dziadkowie będą mogli szaleć. My jedziemy do rodziców na cały tydzień- nie wyobrażam sobie że miałoby być inaczej. Teściowie mieszkają 5 minut spacerkiem od moich więc możemy cieszyć się obiema rodzinami.

Miłego dnia laseczki :* dzisiaj u nas wymieniają drzwi wejściowe więc muszę lecieć na zakupy i w miarę możliwości zabezpieczyć dom przed kurzem. Bo potem będę tylko przytulała pana świnka który się boi odgłosów wiertarki.
 
reklama
Moniu , mi pomogły słowa jednej z dziewczyn czy w jakimś cytacie to było, że nasze Aniołki nie chcą żeby ich mamusie się smuciły i płakały. One tam są szczęśliwe , patrzą na nas z góry i strasznie im smutno gdy my płaczemy za nimi. Dlatego, Kochana, nie można tak się smucić. Pojedźcie do rodziny na święta, na pewno pozwoli Ci to trochę zapomnieć .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry