• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Tekla witaj.
Straszne to co przeżyłaś. Aż nie wiem co napisać...
Będę trzymała kciuki, żeby wszystko się ułożyło jak najlepiej.

Małgonia &&&&&&

A co do cc to mogę tylko mówić o sobie.
Iggy prawie 4 lata temu tak właśnie przyszedł na świat.
Teraz jestem w ciąży i blizna boli i ciągnie. Lekarz mnie uspokajał, że to normalne, więc zakładam, że tak jest faktycznie.
 
Cześć Dziewczyny! mam nadzieje, że pozwolicie mi dołączyć do Waszego grona!
Czytam to forum już kilka miesięcy... Wasze słowa, nadzieje oraz wyczekane maleństwa które nosicie pod serduszkiem pomogły mi w tej trudnej chwili jaka się zdarzyła 22.06. W 13 tc straciłam swoje maleństwo. Początkowo bałam się nawet myśleć o kolejnej ciaży, ale Pani ginekolog, która się mną zajmowała dała mi do zrozumienia, że rozpamiętywanie nie przyniesie nic dobrego i aby przeżyć te najpiękniejsze chwile w życiu kobiety należy się starać o kolejną ciąże.
Udało się i oto jestem w 7 tygodniu, ale niestety mam pod górkę. Staram się być silna, ale tracę nadzieje na pozytywne zakończenie. Zaczeło się od przeziębienia, musiałam dostawać antybiotyk, a teraz od dwóch tygodni krwawie a wczoraj okazało się, że obok mojej fasolki, której pięknie bije serduszko pojawił się krwiak. Jutro kolejna wizyta u lekarza...
Tak bardzo chce być silna, ale momentami nie mam siły...
 
Malgonia mowisz masz &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Wikama witaj i mysl pozytywnie!! Jest na BB dziewczyna, ktora z krwiakiem lezala 3 miechy i tydzien temu urodzila, wiec da sie. Najwazniejsze to brac leki i lezec, lezec, a w przerwie lezec. Ograniczyc nawet mycie. Jak to powiedziala jedna forumowa kolezanka: "swinia sie nie myje i zyje" :-D:-D Wiec lez, czytaj i pisz z nami, pod warunkiem, ze masz komp przenosny i mozesz lezec:tak::tak: i tak ci uplyna dni, a krwiak sie wchlonie! Pozytywne myslenie to polowa sukcesu!! drugie pol to lezenie:tak:
 
Cześć Dziewczyny! mam nadzieje, że pozwolicie mi dołączyć do Waszego grona!
Czytam to forum już kilka miesięcy... Wasze słowa, nadzieje oraz wyczekane maleństwa które nosicie pod serduszkiem pomogły mi w tej trudnej chwili jaka się zdarzyła 22.06. W 13 tc straciłam swoje maleństwo. Początkowo bałam się nawet myśleć o kolejnej ciaży, ale Pani ginekolog, która się mną zajmowała dała mi do zrozumienia, że rozpamiętywanie nie przyniesie nic dobrego i aby przeżyć te najpiękniejsze chwile w życiu kobiety należy się starać o kolejną ciąże.
Udało się i oto jestem w 7 tygodniu, ale niestety mam pod górkę. Staram się być silna, ale tracę nadzieje na pozytywne zakończenie. Zaczeło się od przeziębienia, musiałam dostawać antybiotyk, a teraz od dwóch tygodni krwawie a wczoraj okazało się, że obok mojej fasolki, której pięknie bije serduszko pojawił się krwiak. Jutro kolejna wizyta u lekarza...
Tak bardzo chce być silna, ale momentami nie mam siły...

Witaj;
Gatto dobrze pisze!
Leż i wypoczywaj. Krwawienia pewnie są spowodowane właśnie krwiakiem.
Mam nadzieję, że się wchłonie. Bądź dobrej myśli. Trzymam kciuki &&&&&&
 
Dzięki za słowa wsparcia! Będę leżeć nawet jeśli odleżyn miałabym na bokach dostać ;), wstaje tylko wtedy gdy muszę do toalety! Mam duże szczęście, że mój mąż przejął wszystkie obowiązki dotyczące córki, naprawdę jest kochany, przyjeżdża specjalnie z pracy i zawozi ją do szkoły! Teraz był z nią na terapii i dopiero wracają do domu ( moja córka ma 6 lat i obniżone napięcie mięśniowe)! Także mąż mi się udał:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry