• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Marta u nas planowe cc robia na sali operacyjnej, ale kazda sala porodowa jest gotowa do natychmiastowego ciecia... tak jest w tym szpitalu do ktorego sie przekonalam. Zeby aparatura i reszta nie strachac ciezarnej wszystko w ladnym meblowym regale na kolkach stoi w rogu sali sprawiajac wrazenie wyposazenia pokoju.
Ja to sie zastanawiam, bo i na lutowkach prawie wszystkie rodzily na oxcy czy oni teraz to w standardzie podaja przyspieszacz z braku czasu??:baffled: normalne skurcze sa o wiele bardziej znosne niz te wywolywane i wspomagane. Mnie z Tomkiem to nawet nie zalozyli wenflonu, a teraz jeszcze nie wiedza w szpitalu po co przyszlam a tu bach i wenflon... szybciej niz pomiar temperatury :-D i oni tu mowia o oszczednosciach :-D
 
reklama
U nas po sn i po cc spedza sie w szpitalu tyle samo czasu :szok: no chyba, zeby byly jakies powiklania:baffled: ale co sie dziwic, ja po operacji tarczycy wyszlam po 3 dniach:shocked2:
Dziewczynki ide sie ubrac i poprasowac troszke bo mnie dziecko zastanie przy ciuszkach w koszyku:-D
 
W szpitalu w którym chcę rodzić nie ma jako tako sprzętu do cc na salach porodowych ale jest na tym samym piętrze sala operacyjna więc szybciutko przewożą mamę. W sumie oddział porodowy wygląda tak że po jednej stronie jest 6 sal porodowych, na końcu przeszklone drzwi i za nimi jest sala operacyjna.
Z tą oxy to niestety taka rzeczywistość- położne chyba z wygody to robią żeby poszło szybko. Mam nadzieję, że uda mi się tego uniknąć.

Na poprawę humoru w ten paskudny dzień wrzucam kilka fotek mojego brzuchola- a co trzeba robić zdjęcia bo nie wiadomo kiedy się go pozbędę. Oto my 36t2d
 
kochajaca_mamo ale masz cudowne pociechy, do pozazdroszczenia :)

nanu kciuki mocno zaciśnięte!! &&&& to już połówkowe?

Gatto prasuj prasuj, bo za niedługo nie będzie już na to sił i czasu :-p

marta często zdarzają się takie konowały co czekają do ostatniej chwili widząc, że kobieta się męczy.. a później dziecko rodzi się przyduszone, bo im się chyba ciąć nie chce.
Ale masz zgrabniutki brzusio :)

a ja mam dzisiaj leniaaaaaaaaaaaaaaaa jak stąd do Afryki

dobrze, że widziałam wczoraj maluszka, bo bym pewnie dzisiaj znowu panikowała, bo już nawet cycochy mnie nie bolą :-p
 
Ostatnia edycja:
Izka wiem, że wszędzie się zdarzają idioci ale właśnie mój szpital ma opinię takiego gdzie tną za szybko a nie za późno ;-)

tak teraz spojrzałam na te zdjęcia i przeraziłam się, że takie brudne lustro mam. Poleciałam do przedpokoju ale to nie to :confused: najwyraźniej obiektyw taki zapaprany. Sorki dziewczynki
 
Ostatnia edycja:
Tak,dzisiaj polowkowe... mam nadzieje ze wszystko ok...
Odebralam wyniki,z moczem nadal nie do konca dobrze,tabletki nie zadzialaly chyba do konca bo nadal bakterie jakies:(
 
nanu no to kciuki jeszcz emocniej &&&& wszystko będzie w porządeczku :)
a jak to mój mąż mówi, że "jak wszystkie wyniki są dobre to czas umierać" :P więc zero stresssa
 
Nanu wsio bedzie ok:-) zobaczcie, ze caly czas cos sie do nas klei...jak nie bakterie to jakis wirus, jak nie wirus to znow inne dziadostwo i tak w kolko... Ale mamy tyle pozytywnej energii i silne dzieciaczki, ze nic nas nie rusza:-) oby tak bylo dalej:-)
 
reklama
Zapominajka chyba masz rację :P wszystkim staraczkom się udaje i oby tak dalej!!

laski z ja z pytankiem? 2 tyg temu lekarz powiedzial, zeby brać magnez 3x2 tabl, myśliscie, że mogę zmiejszyć dawke 3x1 tabl? w sumie magnez to na skurcze bardziej, więc nie wiem po co powiedział żeby tyle brać, a ja mam straszny odruch wymiotny po nich :/ a wczoraj oczywiście z wrażenia nie zapytałam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry