• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Wikama u mojej koleżanki (urodziła w sierpniu) podczas jednego z badań wyszło, że dziecko ma w główce dwie duże torbiele - widziałam zdjęcie USG i były naprawdę ogromne. Był płacz i panika, no okropne chwile. Została skierowana na badania prenatalne i tam lekarz powiedział jej, że takie torbiele są bardzo częste i zwykle się wchłaniają. Trochę ją to uspokoiło, jednak pełen spokój odzyskała, gdy po miesiącu okazało się, że po torbielach nie ma śladu. Dzieciątko urodziło się zdrowiusieńkie i rozwija się wspaniale :happy2:
 
Wróciliśmy z zakupów! Wiki zadowolona, ubranka dla niej kupione i Wiki kupiła dzidziusiowi misia i grzechotkę:). Ja kupiłam trzy deski do krojenia i sobie fajne ledzinsy :)! Dla Maluszka kupiłam całe białe Body z krótkim rękawem, spodenki, czapeczki, rękawiczki i dorwałam śliczne pieluszki tetrowe w misie :)! Maleństwo urodzi się czerwiec/lipiec, więc nie będę potrzebowała dużo ciepłych rzeczy. Takie typu sweterek czy dresik to kupimy jak będziemy pewni płci to kolorek będzie można wybrać bardziej pasujacy:)!

Neta dziękuje bardzo za opisanie tej sytuacji. Też dużo się naczytałam i roznawiałam z koleżankom która troszkę sie zna na takich przypadkach. Generalnie trzeba tą zmianę obserwować. Torbielki mogą świadczyć o zmianach genetycznych lecz jeżeli wszystkie pozostałe pomiary dziecka są w normach to trzeba mieć nadzieje, że się torbielka wchłonie. Muszę powtórzyć badania na tokso, jak wyniki wyjdą ujemne będę spokojniejsza. Wiem, że nie jestem w stanie nic więcej na dzień dzisiejszy zrobic, muszę sie uzbroić w cierpliwość!:*
 
Ostatnia edycja:
Witajcie Dziewczynki!
Dawno nie pisałam, ale Was podczytuję, chociaż tyle piszecie, że mogło mi coś umknąć.
Marta- gratuluję Synka! Aż się wierzyć nie chce , że już po. Niech rośnie zdrowiutko i da Ci wiele radości.
Wikama , Zapominajka, Emka, Nanulika- ależ mkną Wasze suwaczki.
Myszka, Gatto , Anila, Karo- Wy już prawie prawie końcówka, niemożliwe!
FumaFoch- staranka rozpoczęte? &&&&&&
Izka- Ty już w 13 tygodniu? A niedawno pisałaś o teście.
Kogo nie wspomniałam - przepraszam, ale pozdrawiam Was serdecznie!

Dopiero po Was widać jak czas leci.
Ja już ochłonęłam, wróciłam do pracy, do ludzi. Wydaje mi się jakby minęły wieki od wydarzeń grudniowych. Jestem już po większości badań i : przede wszystkim genetyczne tj kariotypy są prawidłowe! Uffff. Nie mam eż trombofilii. Wyszedł mi tylko problem z tarczycą i to przypadkiem. Gdybym nie oznaczyła p/ciał p/TPO i p/Tg to bym nic nie wiedziała, bo TSH, FT3 i FT4 są w normie. Byłam u endokrynologa - może to byc początek zapalenia hashimoto, normalnie by tego nnie leczył, ale że będziemy się starać o dzidzię, mam brać małe dawki Euthyroxu. Inne badania OK.

Mam do Was pytanie - endokrynolog powiedział, że ewentualnie mogę oznaczyć p/ciała p/łożysku i p/plemnikom, ale podkreslił ewentualnie.Nie wiem czy jest sens, to 180zł za oba badania . Wydawało mi się , że p/ciała p/plemnikom uniemożliwiają zajście w ciążę, czy mogą mieć jakiś wpływ gdy ciąża już jest? na obumarcie ciąży? A p/ciała p/łożyskowe? Ja miałam obumarcia w 7-8 tygodniu, więc łożyska jeszcze nie było, tylko kosmówka, czy oznaczac te p/ciała? Pomożecie mi?
 
Wikama musimy byc dobrej mysli:* nikt do konca nie wie jaka sile ma nasze pozytywne nastawienie.
Mialam sasiadke, ktorej lekarze dawali max 6 miesiecy zycia (miala raka pluc nieoperacyjnego) zyla doslownie tak dlugo ile walczyla ponad dwa lata, zawsze usmiechnieta i mawiala wszystkim, ze czuje sie dobrze...gdy jej mama zachorowala jak jej ojciec umarl babka sie poddala i kilka tyg pozniej zmarla.
Pewnie takich lub podobnych historii sa setki jak nie tysiace i medycyna niepotrafi ich wyjasnic.

Dlatego my tez musimy walczyc do konca, wszystkie bez wyjatkow.

Bedziemy sie smucic i plakac gdy bedzie na to czas, a teraz zle mysli precz i cieszymy sie z kazdego dnia ktory mamy za soba:-)
 
Malgoniu dobrze, ze badania wyszly ok, z hashimoto mozna zajsc i donosic a nawet przenosic ciaze tak jak Galway miala. Przyczyna znana leczenie zapodane to teraz tylko czekamy.
Z tarczyca to Danutaski tu wie najwiecej:-)
 
A któraś miała oznaczane te p/ciała p/plemnikom? Okazuje się, że nie tylko uniemożliwiają zapłodnienie, może do niego dojść a ciąża obumiera po kilku tygodniach. Co wtedy? Leczy się to jakoś?
Jaka ja byłam zielona przy pierwszej ciąży!
 
Malgonia jak wysokie masz anty tpo? Jesli bardzo to wlasnie to mogla byc przyczyna poronienia(jak i mnie). W tym wypadku wystarczy,ze bedziesz brac leki i jak najbardziej dotrwasz do konca:)
 
Myszko masz absolutną racje!!! Z tego powodu wybraliśmy sie dzisiaj na rodzinne zakupowe szaleństwo! Żeby nakręcić się pozytywnie! :*

Gatto co u Ciebie? Co lekarze mówią?

Kaso jak samopoczucie? Jak brzunio, lepiej sie czujesz?

Malgoniu cieszę się, że badania za Tobą! Niestety nie wiem nic na temat badań przeciwciał przeciw plemnikom czy łożyska! Ale jeżeli będziesz czuła sie po zrobieniu tych badań spokojniejsza to może warto?

Ewcik a jak Ty kobitko się czujesz?
 
reklama
Wikama i teraz tak codziennie, cos malego rob dla siebie zeby sprawic sobie radosc:-)
Ja np ciasto sibie upieka, albo nalesniki, albo wlosy pokrece (no dobra na chwile sie pokreca, ale wazny moment), albo harribo zjem i tak jakos dni mijaja. Coraz ciezej mi chodzic, wiec przegladam w sieci no i u nas wciaz slisko od przyszlego tyg ma byc cieplej to wyjde, bo tak to sie boje...jestem taka ociezala, ze gdybym sie poslizgnela to gleba gwarantowana.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry