MartOocha kciuki nadal zaciśnięte &&&& a co do pomiarów, jeżeli cały cykl były badane w ten sam sposób to myślę że są wiarygodne.
Marta-l to gratuluję każdego zrzuconego kilogramu który poprawia Ci humor ;-)
Fajnie że położna była "normalna", a co do mleczka - możesz próbować zmieniać na inne, ale jeżeli to służy Wojtusiowi, to nie wiem czy bym zmieniała. Jakie dajesz? Zobaczymy co powie pediatra, fajnie masz że przychodzi do domu, ja musiałam jechać do placówki i czekać w kolejce.
Super że Twój M jest taki chętny do pomocy - co do "numerku dwa", mój ma odruchy wymiotne - i wiem że nie wymyśla bo go widziałam wielokrotnie jak się robił siny i oczy mu łzami zachodziły

- twierdzi że to przez zapach - mi to nie przeszkadza, więc gdy jestem pod ręką a on się opiekuje Niną, to ja ogarniam "numerek dwa". Natomiast kiedy mnie nie ma, musi sobie poradzić sam no i sobie radzi ;-).
Malgoniu nie twierdzę, że możesz poronienia zwalić na tarczycę. Napisałaś tylko "Wyższe TSH może utrudniać zajście w ciążę, ale nie jest przyczyną poronienia." - podwyższone TSH może być przyczyną poronienia, ale nie oznacza to wcale, że było przyczyną na 100%. Bardzo dużo poronień ma niewyjaśnioną przyczynę.
Z drugiej strony jakby patrzeć, jeżeli jest taki przypadek, że kobieta ma podwyższone TSH, zachodzi w ciążę i ją roni, po czym zaczyna brać leki i TSH się normuje, kobieta zachodzi znów w ciążę która rozwija się prawidłowo, to jak to nie zastanawiać się czy to nie była przypadkiem wina tarczycy? A reszta badań wychodzi ok, było wiele takich historii. Niestety jest wiele też takich, gdzie przyczyna poronienia pozostaje nieznana.
Ewelka10 super że młody się tak ładnie rozwija. Z jedzeniem sobie za bardzo nie utrudniaj bo sobie tylko problem będziesz robiła. Marchewkę proponuję podusić widelcem, ja tak dawałam Ninie ziemniaka - zwykłego ugotowanego - podusiłam widelcem i zjadła - wiadomo że kupne słoiczki mają inną konsystencję, ale popatrz - jak robiły nasze matki? Zapytaj się, czy dusiły przez sitko czy widelcem - wtedy raczej blenderów nie miały. Chyba że nie będzie chciał jeść to wtedy możesz pomyśleć o jakimś "przeduszeniu" ale jak jeszcze nie próbował to myślę że można w ten sposób. Nina pierwsze jabłko jadła surowe, "oskrobane po ściance".
Fuma_foch niestety nikt gwarancji nie da że to była tarczyca. Ale! Tak jak napisałam już wyżej w tym poście, jest wiele historii takich, gdzie kobieta roni mając podwyższone TSH, zaczyna brać leki zachodzi w ciążę i jest wszystko ok więc trzymam kciuki za owocne staranka i zdrową ciążę &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Karo01 dziękuję, to już taka "wyższa szkoła jazdy" wszystkie torty bardzo ładne i profesjonalnie zrobione. MNIAM !!!!
Super że masz takie fotki :-)
Mi z USG 3D się udało, bo mój lekarz ma je akurat u siebie w gabinecie i mogłam Ninę podglądać za każdym razem na 3D
Co do ktg, przez całą ciążę nie miałam zrobione ani razu

ale w sumie to się cieszyłam że nie muszę latać do szpitala
