Myszko trzymaj sie,wiesz ze musisz walczyc dla malenstwa.Bedzie dobrze,lepiej niech poobserwuja i bedziesz wiedziala co i jak.Ale troche mnie wystraszylas bo tez zmniejszylam dawke magnezu.Zobyczymy co ci powiedza czy masz dalej brac czy jak.Z tego co mi lekarz mowil to tutaj w niemczech zakladaja dopiero krazek na szyjke gdy szyjka ma 2cm,bo u mnie byla juz 2,5cm i powiedzial ze jeszcze troche poobserwujemy.Wlasnie jak towarzystwo na sali???
Lola witam cie na forum.Zostan z nami,tutaj bardzo przyjemnie.Mnie przynajmniej po stracie bardzo forum pomoglo.Stracilam moje mlenstwo podobnie jak Nanu w 16tyg,mialo ogromna wade serca i wykryto po badaniu chromosomow w 13tyg zespol Downa i niestety dziecko niemialo szans na przezycie.To bylo w grudniu 2011 i jak kazdy z nas chcialam byc jak najszybciej znowu w ciazy ale niestety koniec lutego musialam byc drugi raz lyzeczkowana bo okazalo sie ze na macicy zostaly resztki lozyska i porobily sie ogromne zrosty.Grozila mi utrata macicy.Jednka wszystko dobrze sie powiodlo,jednak musialam odczekac 3miesiace aby endometrium bo dwoch operacjach moglo sie odbudowac.W maju dostalam zapalenia torebki stawowej w ramieniu i musialam znowu miesiac odczekac bo bralam bardzo silne leki,jednak po dostaniu zielonego swiatelka zaraz w pierwszym cyklu sie udalo.Jak widzisz moja historia troche straszna,sama niewiem jak to przezylam,ale tutaj podnioslam sie na duchu.Teraz jak widzisz jestem w 31tyg,tez nieobylo sie bez problemow bo po dwoch operacjach jednak moja szyjka oslabiona jest i byla juz skrocona do 2,5.Biore magnez i teraz trzyma i ma 3cm,zobaczymy co dalej.Takze jak widzisz warto walczyc i bedziemy razem z toba trzymac kciuki aby @nieprzyszla
My popoludniu wybieramy sie na miasto troche polazic po sklepach a na wieczor idziemy z kolezankami odprawic jednej z nich zalegle urodzinki.Jakos mnie wczoraj troche brzuch pobolewal,mysle ze bedzie dzis ok i bede mogla isc,przynajmniej na godzinke troche sie rozerwac