Ewcik ja rowniez cie roumiem bo wiem ze znalezsc prace w Polsce naprawde czasami graniczy z cudem przynajmniej na takich mniejszych wioskach jak ja pochodze,dlatego zdecydowalismy sie wyjechac.Na poczatku bardzo brakowalo mi rodziny ale teraz niezalujemy.I rozumie cie dokladnie ze nieda sie w Polsce z jedej wyplaty uzyc bo ciezko,a gdzie pracujesz jesli moge zapytac?Ja pracowalam w tej ciazy do jakos chyba 16tyg,chociaz bylam w troche innej sytuacji niz ty bo mam prace ktora lubie,szefowa i szef stali zawsze za mna i tez sie troche balam im powiedziec ze jestem w ciazy bo myslalam kto przejmnie moje obowiazki i wogole ale szefowa powiedziala ze moje i dziecka zdrowie jest najwazniejsze i zrobie jak uznam za sluszne.Wiadomo chciala zebym zostala jak najdluzej ale rozumiala rowniez moj strach.Dlatego rozumie cie bo jestes w podbramkowej sytuacji,dlatego sama niewiem co bym zrobila.Moj M tez chcial zebym jka najdluzej pracowala ale tylko dlatego ze bal sie ze nieporadze sobie psychicznie siedzac sama w domu rozmyslajac i powiem na poczatku bylo ciezko ale teraz znajduje zawsze jakies zajecie i czas leci jak oszalaly.Ewcik i niepomysl ze chcemy scie tu czegos naklaniac czy cos,naprawde zrob jak ci serce podpowiada my to zaakceptujemy,przynajmniej ja.Sciskam mocno
Gatto u nas wczoraj na szkole rodzenia dziewczyna 18-letnia mowi ze jest w 35 tyg,brzuch polowa mojego i ze lekarz jej powiedzial ze juz niedlugo bo skurcze lekkie sa i wogole i ze maly duzy jest.Myslalam ze zartuje sobie ale nie.Ciekawe od czego to zalezy
Wlasnie Wikama,Kaso gdzie sie podziewacie????Chcecie zebysmy tutaj w stresie zyly??