Witam,jak tam u was wekend mija?mysmy wczoraj mieli zniwu gosci na noc i po sniadanku pojechali a po poludniu mamy nastepnych ale juz pomalu sie koncza odwiedzinki bo kaudy wekend mamy kogos i chociaz M mi pomaga bardui duzo ale mam juz troche dosyc.Ale mamy w koncu zaplanowane chrzciny.Robiny w polsce w restauracji ale tylko dlatego ze M ma piecioro rodzenstwa i nigdzie bysmy sie niepomiescili.I tak nazbieralo nam sie 45osob a to tylko rodtenstwo i rodzice.Kupilam juz sukienke dla Emily,jutro jeszcze tylko tutaj do kosciila musze isc po zaswiadczenie.Chrzciny mamy 13lipca a po chrzcinach musze zabrac sie za przygotowania do naszego wesela,zaproszenia,kosciol i takie tam
! Oj to duża i kosztowna impreza sie szykuje! Z jednej strony to spory wydatek ale tez fajne, rodzinne przeżycie! Strasznie lubie te chwile gdy cała rodzina jest przy stole! My jak myślimy o chrzcinach to o bardzo skromnych, ponieważ musimy teraz myśleć o dwójce i żeby było w miarę po równo




to chyba nic nie pomaga.
nie musiałabym pracować