• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Madziorrek :szok: o jacie... Co za godzina pisania postu! Biedna Ty jesteś z tymi dojazdami do roboty.. Pociągiem? Może chociaż książki sobie poczytasz.
Apropos książek. Polecę Wam książkę Moriarty Sinead "Emma pragnie dziecka" - jest strasznie śmieszna. Spodoba się staraczkom, ale nie tylko.
Czytając wczoraj jak robiła test owulacyjny, uśmiałam się szczerze.
Zaciskam kciuki za Twoje odliczanie..

mika ale zazdroszczę tego kupowania do domku... To najprzyjemniejsza cześć roboty, że tak to nazwę. Mi takie dopieszczanie sprawiało najwięcej radości. Poza tym to takie trochę rzeźbienie własnej przyszłości, a może okoliczności do zdarzeń przyszłości. Np. ile rozmów będzie przy kuchennym stole.... eh... Piękne.
A byłam na koncercie Theriona. Nie wiem czy znasz?

ania mocno trzymam kciuki za to, żebyś bała się jak najmniej, choć całkiem normalne, że przed zabiegiem niepokój będzie. No inaczej się nie da. Zobaczysz wszystko będzie dobrze. Będzie coraz lepiej! Buziak

Olusia trzymam kciuki za czwartkową wizytę. Na pewno uda się ustalić nową strategię.
A teraz masz rację odsapnij ile się da, wyluzuj na maxa, Święta za pasem - piekny czas przed nami. A nowy rok miejmy nadzieję, dla nas wszystkich starających się - będzie bardziej łaskawy.
susel
tulę mocno. Oby wszystko poszło szybko i sprawnie

A ja dziś no może ciut lepiej..
Denerwuję się trochę tymi kwalifikacjami... Niby to formalność, ale jednak rusza człowieka. Mówię Wam, mam tyle obaw, strachów, zupełnie nie pojmuję skąd one się biorą?! Jak to człowiek potrafi znaleźć dziurę w całym, nie ma co.
Staram się jednak koncentrować na tych dobrych rzeczach, na tym że Święta nadchodzą, że mam w domu wspaniałych chłopaków... Ciężko jednak ze względu właśnie na to, że lada moment urodziłoby się nasze dziecko, albo już byłoby z nami. Także karo, rozumiem co czujesz... Nie jest łatwo. Chyba trzeba sobie pozwolić na takie smutki. To chyba etap żałoby, trzeba sobie w głowie i sercu wszystko poukładać. A i tak czasami nas tak straszny żal dopadnie znienacka, że aż człowiekowi dech zapiera.
W każdym razie nie jest źle.

Każdej z Was życzę miłego dnia. I takiego spokoju ducha - mała odmiana dla skołatanych nerwów..
Magda, marcela, michalina, Ozilka, eska, mika, suana, Maku, bakalia, malgonia, Kasiuchna, karo, Izka, martOocha, Agawa, Madziorrek, sysiq, ania, Joaro, maddlena, ewik, Olusia, galwaygirl, Elka, pietrucha, Neta, maqa, karaiwina, susel, karolina, motylkowaona trzymajcie się cieplutko
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej, moze mnie ktos jeszcze pamieta.. Poronilam w pazdzierniku w 4 tygodniu. Czytam was regularnie! Jak wam pieknie suwaczki rosna :) do mnie wlasnie przyszla kolejna @ :( Przy kazdej kolejnej mam ogromnego dola mimo ze starania odlozylismy do lipca... Przyjaciolki 2 w ciazy... Nie potrafie sobie z tym poradzic, ukrywam caly bol w serduszku, nawet mojemu m nie pokazuje, bo poprostu nie chce go martwic. Nie wiem dlaczego ja to tutaj pisze, ale mam nadzieje ze poprostu mi ulzy bo przechodzilyscie tez cos podobnego :( Jak sobie poradzilyscie z tym smutkiem po fasolkach ?
 
Witajcie Kochane. Mam tak podły nastrój, że nawet pisać nie mam siły.
Na pewno wiecie - jak się określa tygodnie ciąży? tzn. jak jest 6+2 to który jest tydzień- 6 czy 7? Określa się zawsze ten skończony, czy ten który akurat leci?
 
Cześć dziewczyny :-) pozwólcie że dołącze. Na początku listopada poroniłam w 6-5 t.c. Z niecierpliwością czekam na pierwszą @ żeby móc rozpocząć starania. Ostatnio staraliśmy się 7 miesięcy mam nadzieję że teraz uda się szybciej.
 
Witajcie Kochane dziewczęta , ściskam Was mocno i pragnę życzyć słonecznego dnia :* Goosiak16 ja chcę się przede wszystkim do Ciebie zwrócić bo zadałaś ciekawe pytanie, wiesz co, ja poroniłam 12 listopad to był wtorek, za 2 dni mija już 4 tydzień od tego wydarzenia, i z początku było mi bardzo ciężko, nie mogłam się pozbierać przez jakieś 2 tygodnie bo miałam huśtawkę nastrojów, płakałam, rozpaczałam, winiłam siebie aż wkońcu pozbierałam się i szukałam jak najwięcej informacji na temat poronień w internecie , aż trafiłam tutaj i znalazłam ukojenie dzięki wsparciu i życzliwości dziewczyn rozumiejących moją historię.. Najgorsze już raczej za mną, teraz skupiam się na tym żeby było dobrze
 
reklama
Malgonia ja lubię najbardziej ten i chyba jest najbardziej miarodajny Kalkulator ciąży. Sprawdź, w którym tygodniu ciąży jesteś. - *-spam-*

Czytam cię na wykresie i wiesz co nie wzięłaś pod uwagę że zagnieżdżenie mogło kochana trwać dłużej i na pewno tak było i dlatego dzidzia mniejsza niż z terminu owulki!!!!!!

A u mnie w 5 tyg i 6 dniu wiesz co było widać pęcherzyk sam i zarodka ni huhuhuhu ino jakieś zgrubienie!!!!!! właśnie patrzę i nawet mogę ci powiedzieć ile miał pęcherzyk - miał 8 mm
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry