• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Elunia... nie termin @ mam juz na 20 bo mi sie owulacja przesunęła, a 17 jadę na betę, bo jak będzie miało coś z tym być to będzie;)))

Małgonia, pęcherzyk rośnie więc myślę, że na prawdę jest wszystko ok;* Nie martw sie kochana. Wiem, że teraz łatwo mi tak powiedzieć, ale wszystkie tu jesteśmy dobrej myśli;*
 
reklama
Cześć Babeczki!!!:-)

małgonia kochana,pęcherzyk rośnie więc nie martw się przy kolejnej wizycie już zobaczysz serduszko,&&&&&&&&&&&&& i nie martw się,wiem że to trudne jak cholera ale postaraj się dla dobra fasolinki

eska może jakiś masaż potrzebujesz albo te plastry przyniosły by Ci ulgę...buziaki

maqa
cieszę się,że rozmowa się udała i macie już z mężem plan działania;-)

madziorek trzymam kciuki żeby @ nie przyszła......Ja jeszcze nie zaczęłam świątecznych porządków:eek: nie mogę się zebrać wszystko przez tą zmianę do 19 :crazy: muszę sie zabrać za to w weekend

marta witam...śliczny synuś:-)

Nie wiem dlaczego ale tak sobie myslę,że przejmę brzuszek po mice;-)...w sumie to nie wiem kiedy odważę się znowu spróbować ale jak tak pomyslałam o przejęciu brzuszka to aż miło mi się zrobiło..ha,ha,ha:-D
mika co Ty na to?

celta,sysiq,ozila,karo,michalina,marcela,agawa,ewik
​pozdrowienia
 
mika nie wierzę!!!!:-D właśnie napisałam poprzedniego posta,wysyłam a tutaj widzę to..".....Nie wiem czy ktoras jest chetna na

tak pozny brzuszek, ale moj czerwcowy tez juz moge zarezerwowac;))..."

Pisałyśmy to w tym samym momencie!!!
 
Ostatnia edycja:
Mika rozwalasz mnie swoimi tekstami hahahha oczytana jestem okropnie;)*

Ania mąż mnie lekko wymasował i puściło, tak sobie myślę, że to może mój Mikuś mi nadepnął na jakiś nerw;)))
 
Ja wiem, że cuda się zdarzają i naprawdę wszystko jest mozliwe, nieraz byłyśmy tutaj świadkami czegoś co wydawałoby się niemożliwe. Proszę Was o szepnięcie słówka u Tego u Góry, a jak On zdecyduje... i tak się będę musiała z tym pogodzić. Tylko po drodze jeszcze święta. Rok temu płakałam, teraz będę czekać w napięciu.
Właśnie akurat rok temu w nocy z 12 na 13 grudnia poroniłam.
Zobaczcie, samo zajście w ciążę to maleńki kroczek, ile jeszcze potem trzeba przejść.
 
Proszę Was jeszcze o radę. Lekarka mówiła , żeby zrobić betę w poniedziałek i potem w środę. A na koniec stwierdziła, że jak chcę i może lepiej nie robić, bo po co się stresować. Nie wiem czy lepiej wiedzieć czy nie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry