Cześć Dziewczyny..
Ostatnio się nie odzywam,bo też mnie te święta dobiły...Teraz bym była w 7 miesiącu i kupowała ciuszki dla dziewczynki,bo wszystkie mamy po naszym synku..Ale życie jest życiem..i popłakiwanie w kącie tylko mi pozostało..
Mligocka: przykro mi,że dołączyłaś do nas akurat w takich okolicznościach.Ale ja ,jak tu trafiłam,to Dziewczyny bardzo ciepło mnie przyjęły i napisały,że ten wątek przynosi szczęście..I mocno w to wierzę,że rok 2014 będzie szczęśliwy dla nas wszystkich! :-) i tego Nam wszystkim życzę :-)
Jak któraś z Was mieszka w Białymstoku albo w okolicach to polecam doktora Piotra Pierzyńskiego-jest fantastyczny,jest specjalistą od tzw.rozrodu i planowania oraz prowadzenia ciąży.Byłam u niego przedwczoraj na wizycie i żałuję,że jestem w Białymstoku tylko na święta u rodziny.
Mi wyszła lekko podwyższona prolaktyna-któraś z Was miała z tym problem po poronieniu?bo może to stres?Ale progesteron mam ładny,za to owulacji nie czuję.Więc w tym cyklu mam używać testów owulacyjnych i jeszcze raz zrobić prog.i prolaktynę.
Piszę to,bo może którejś z Was się to przyda:bo prolaktyna może utrudniać zajście w ciążę,plus progesteron za niski też,bo wtedy nie dochodzi do owulacji.
Życzę Wam Wszystkim uśmiechu,pomimo wszystko,przebrnięcia przez te najgorsze i najsmutniejsze chwile,dużo sił i cierpliwości i przygotowań do staranek :-) a zafasolkowanym również życzę dużo uśmiechu,dużo zdrówka,i przesyłajcie nam fluidki ciążowe :-)