Madziorrek, znam to uczucie bycia Rumunem, oj znam... Jako że usiłuję schudnąć do ładnych 10 lat z hakiem to pałuję się też z posiłkami do roboty. Dziś np. też. Ja w pracy jem śniadanie, II śniadanie i obiad. A jak wracam do domu to taką ciepłą obiadokolację.
No, ruszyłam z kopyta moje drogie. Dieta od dziś startuje, jeszcze mam w planie rower stacjonarny dołączyć i może coś ruszy, bardzo bym sobie życzyła, żeby efekty były tak spektakularne jak u Ciebie, ale zadowolę się 2-3 kg miesięcznie

Buziak i miłych tych 13 godzin poza domem.
eska no to jest jakieś niemożliwe!! Absolutnie po Tobie nie widać tych kilogramów, chyba że na sam koniec okaże się, że Miki wcale nie takie chucherko. Tak czy siak wyglądasz ślicznie, ciąża Ci służy!
ania piękny sen.... I oby się sprawdził. Wierzę, że tak będzie. Nie potrafię powiedzieć kiedy, ale na pewno przyjdzie chwila kiedy będziecie tulić do siebie Wasze maleńkie dziecko. Cmok!
mika fajne jest takie urządzanie domu. Choć wstyd się przyznać, u nas jeszcze jest pokój bez listew przypodłogowych.. To właśnie pokój dla dzieciaków. Trzeba będzie jakoś sprężać ruchy, bośmy się rozleniwili straszliwie. A Ty o żadnej diecie nie myśl, boś szczypior jakich mało! Powodzenia na badaniach i daj znać po.
Życzę Wam wszystkim miłego i spokojnego poniedziałku
