Celta - no widzisz, jak ptak byl blisko, to i szczescia coraz blizej :-) Nastepnym razem sie nastawiaj, a nie rób unikow
Madziorek - no widzisz i pieknie dzidzia rosnie... oby tak dalej kochana..
Lili - niestety nie wiem ile trzeba czekac, chyba sama poczujesz kiedy bedziesz gotowa...
Galwaygirl - mam nadzieje, ze wszystko w pracy sie dobrze pouklada.
Motylkowa - Gratuluje II kreseczek

Ja tez sie bardzo boje, ale staram sie myslec pozytywnie... objawy sa, to sie ciesze...
Eska - a Ty slij te fluidy, bo juz Ci malo czasu zostalo

Mikolaj wyro ma juz przygotowane, to lada dzien w nim bedzie spal (no chyba ze napierw u Was w lozku bedzie sie wylegiwal)
Rurka - 4 cykle zleci szybko, nie martw sie.... narazie zbieraj sily
Aschlee - Ja tez tak mialam, ale wykrzesywalam sily dla Mikolaja, bo stwierdzilam, ze komu jak komu, ale jemu musze w tej chwili dac nawiecej swojej milosci... I tak szczerze mowiac to on dawal mi najwiecej sily, zeby pozbierac sie po tym wszystkim. Zycze Ci kochana, abys jednak znalazla sily i szybko stanela na nogi. Trzymaj sie.
Elka - no kiepsko z tym kariotypem, ale dacie rade. Jak juz tyle czekaliscie. A i moze nie bedziecie musieli. Na pocieszenie, powiem Ci tyle, ze u mnie w ostatnie dni plodne panowala grypa rzoladkowa i odpuscilam, ale jak tylko sie skonczyla skorzystalismy, bo stwierdzilismy, a moze jednak. (normalnie to pewnie dzien wczesniej bysmy skonczyli, ale nie bylo jak i zaryzykowalismy) i co? i po 12 dniach piekny bladzioch byl

Stwierdzilam, ze to natura sama zdecydowala...
Klotnią sie nie martw, jak sie poklociliscie - tak samo sie pogodzicie. Glowa do gory

Trzymam kciuki
Ania - nie dziwie sie, ze sie cesarki boisz. Ja tez balabym sie...
Ozila - no to czekamy
Mika, Martocha, Karo, Agawa (kiedy ona wraca?), Ewik, Neta, Michalina, Karaiwina, Anncka i caala reszta ktorej nie wspomnialam - pozdrawiam
I jeszcze fluidki dla staraczek~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ lapcie
Ja wczoraj padlam, bo tak mnie glowa bolala po tej wizycie w szpitalu i pozniejszych zakupach, ale was troche poczytalam zanim zasnelam

Okazalo sie ze Mikolaj moze miec astme z racji astmy w rodzinie. Dostal wziewy i mamy sie stawic za 2 miesiace. Jesli sie nie polepszy bedziemy robic badania...
Ja z kolei umowilam sie na wizyte do GP w srode. Pewnie nic konkretnego sie nie dowiem. Ale strasznie sie teraz boje, bo nadchodzi "ten czas". Staram sie o tym wszystkim nie myslec, ale kazda wie, ze to nie jest takie latwe...
No coz... niczego nie przyspiesze... ehhh...
Buziaki
