Anncka, gratulacje!
eska, trzymam kciuki za spokojne 15 ostatnich dni
carrolina, ciesze się że z małym wszystko ok

widzę, że mamy podobne parametry ciąży, co do dni i wzrostu, też miałam długie cykle i umnie też jest poślizg. No i obie wysokiego ryzyka, ty po 2ch, ja po 4-rech #

Ale musimy wierzyć, że bedzie dobrze.
Anna2611, pocieszę Cię że czasami każda z nas łapie takiego doła. Ja w poniedziałek obudziłam się z przeświadczeniem że ciąży już nie ma, i że nic z tego nie będzie. Miałam taki zwis, że się poryczałam i nawet mama nie mogła mnie uspokoić. Normalnie ryczałam cały dzień. Także głowa do góry, będzie dobrze, po prostu czasem każda z nas musi odreagować.
Ania i Ewik, staraczki nasze kochane, ja nie wiem czy to będzie pomocne, ale przez ostatnie 7-8 miesięcy oprócz acidfolicum, nałogowo można powiedzieć że "żarłam" wieczorami świeże marchewki... i zaszłam. Nie wiem czy to ma związek, ale normalnie co wieczór na surowo skrobana marchewka. Czasami dzień, dwa przerwy, bo już nie mogłam na nie patrzeć, ale jakoś mnie tak ciągnęło do tych marchewek.
Pietrucha, strasznie mi przykro, że nie tym razem. Ale głowa do góry, niedługo kolejne staranka i może zacznij wciągać marchewki

Ja naprawdę nie żartuję, z tymi marchewkami.
Mnie lekarka wdrożyła clexane 20mg, kłuję się codziennie. Po drugim zastrzyku miałam znowu plamienie i spanikowana dzwoniłam do niej, bo bolał mnie brzuch i objawy w niedziele mi ustąpiły jak ręką odjął. Po prostu nic cały dzień, jakbym nie była w ciąży. Dlatego tak się spanikowałam w poniedziałek. Ale na szczęście we wtorek zgaga wróciła i lekkie mdłości i senność. Więc chyba będzie dobrze, no nie? Natomiast jutro dzwonie i na życzenie mojej dr. mają mi przebukować termin z 16 kwietnia na 2 kwietnia. Już słyszę zadowoloną recepcjonistkę po drugiej stronie słuchawki... A po za tym dostałam skierowanie do poradni nadkrzepliwości krwi (ze względu na te mutacje i możliwą skłonność do zakrzepicy ciążowej), a terminy są na... TAAA DAAA... koniec czerwca... -.- Normalnie, paść można.
A jeszcze jedno pytanie: Krakowianki, gdzie będziecie rodziły? Ja najprawdopodobniej na Kopernika lub Ujastek, jeszcze do dogadania z lekarką. Macie może jakieś opinie nt. podejścia personelu do pacjentów z tamtych miejsc, albo ciekawe linki?