hej dziewczyny!
Małgoniu - już tak niedaleko do końca. Chciałabym Ci przekazać mnóstwo pozytywnej energii, bo ja po mimo wszystko codziennie się uśmiecham i dziękuję Bogu za mój cud, który rośnie i błagam go, żeby już wszystko było tylko dobrze. Ja siebie odkładam na dalszy plan. Nie myślę o sobie, o tym, że kręgosłup mi wysiada od leżenia itd.. ważne jest moje dziecko i to mi bardzo pomaga i mnie dopinguje. Trzymam kciuki za Ciebie moja droga, wierzę - dasz radę:*
Magda - witaj po przerwie

masz już pannicę

))
Michalinko - a jak Ty się skarbie czujesz? Kiedy wizyta?
Martocha - do niedzieli już niedaleko

) &&& Trzeba przejmować brzuszki - bo już kilka czeka!
Rurka i Agawa -a gdzie obiecane foty, co?
Agawko - a co się podziało? Z mężem coś nie tak? :* Trzymaj się tam dzielnie :*
Byłam na wizycie u nowej Pani Dr... Lekarka generalnie spoko, sprawdziła na usg, dzidziuś ma się dobrze, krwiaka nie widać. Szyjka nadal 34mm czyli nie skróciła się i nie otwiera - ale jest miękka...
Na razie jest ok, leżymy i oby było nadal tak jak jest z szyjką
Dzidziuś machał więc było pięknie

Zdjęcia dzidziusia nie mam, mam zdjęcie szyjki i niestety ale łożyska jak na razie przodującego.. i bicie serca brzdąca.
W sumie to nie wiem co myśleć o lekarce. Nie urzekła mnie, ale też nie przestraszyła. Powiedziała mi jeszcze tylko przyszłościowo, że czeka mnie cc, bo o sn - jeżeli będę u niej - to nie ma mowy... No i tyle. Czyli nie jest źle, szału też nie ma - ale się cieszę i leżę dalej

)
No i nie wiem jakiej długości jest to moje śliczne dziecię, ale ewidentnie się rozpycha ;-)
