Magda - bardzo nam przykro, że i Ciebie spotkała taka tragedia... zapalam światełko dla Twojego Aniołka
[*]
Co do starań o kolejną ciążę to moja lekarka zaleca 3 cykle. Wiadomo, jest to każdej indywidualna sprawa. każdy organizm reaguje inaczej, inaczej też będzie się regenerować. Jednak tutaj nie chodzi tylko i wyłącznie o regenerację fizyczną organizmu, lecz przede wszystkim o psychiczną. Moja ciocia jest położną i bardzo pomogła mi po stracie mojej córeczki. Oczywiście nie fizycznie, bo to raczej nie możliwe lecz psychicznie. Uświadomiła mi, że te zalecenia lekarzy o odczekaniu jakiegoś czasu jest dość ważne nie tyle fizycznie co właśnie psychicznie. Każda z nas bardzo przeżyła stratę naszych dzieciaczków. Jedne dość szybko dochodzą do siebie a inne niestety potrzebują troszkę więcej czasu niż te 3 cykle. Więc musimy same zdecydować kiedy jesteśmy gotowe psychicznie i wtedy podjąć starania. Psychika w tym wszystkim jest bardzo ważna. Nigdy nie przestaniemy kochać naszych Aniołków i nie będziemy próbować zastępować ich innymi dziećmi bo to jest niemożliwe. One są i zawsze będą w naszych sercach.
Kilka dni temu spotkałam na ulicy koleżankę, której nie widziałam już dobrych kilka lat i sama się zaskoczyłam jak odpowiedziałam Jej na pytanie czy mam dzieci. Moja odpowiedź była bez zastanowienia i bardzo spontaniczna. Odpowiedziałam Jej, że tak, mam córkę Majkę i jest wśród Aniołków w niebie. Bo już do końca życia będziemy mamami. Ona w pewnej chwili powiedziała mi, że mi zazdrości.... zazdrości mi tego, że nosiłam pod sercem swoje dziecko.... choć tylko przez te 19 tygodni, ale jednak , bo Jej nigdy nie było dane tego doświadczać a co gorsze, już nigdy tego nie doświadczy. Zapłaciłaby każdą cenę za to, aby choć przez kilka dni nosić dziecko po sercem...