• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Kamkaz- nie da się dobrać odpowiednich słów : ( bo takich nie ma, przy takiej tragedii jaka ciebie/was spotkała .W moich oczach jesteś wielka, za to że walczyłas do końca i za to że nie zwariowalas. Każda z nas która tu jest straciła swoją małą istotkę , ja również. I dziecko obojętnie w którym tyg ciąży umiera jest już dzieckiem.Ale szczerze nie wyobrażam sobie straty w tak późnym tyg. .Ja niestety, a może na szczęście nie słyszałam nawet bicia serca, nawet pęcherzyka i może czesc z was mnie skrytykuje, ale myślę , że łatwiej przez to przejść będąc na samym początku. Co nie znaczy, że nie cierpię, że mnie to nie boli. Bo coraz bardziej boli.Byłam gotowa na szybkie starania, ale teraz mam coraz więcej wątpliwości. Tęsknię za ta dzidzia która straciłam i chyba potrzebuje więcej czasu, chyba musze przejść żałobę w pewnym sensie.
 
Hej dziewczyny, doczytalam zaleglosci ale nie mam sily odpisywac.
Wlasnie skonczyla mi sie sesja. Moze to przez ten stres takie @ sie spoznia...

Pozdrawiam cieplutko :)
 
Kamkaz jutro rano na spokojnie odezwe sie na privie do Ciebie.
Chciejka moja 1 strata byla wczesna a 2 Oliwka w 24 tyg tak jest roznica jak trzymasz swojego aniola w rekach....aczkolwiek kazda z nich boli tak samo....
 
Kamkaz tez Ci mialam pisac ze mize byla jakaś infekcja. Ja też mialam jakaś ciężką bakterie w ciąży lekarz dal mi silny antybiotyk nie dla ciezarnych. I go pytam czy go mam brac. A on na to. ALbo nic sie po nim dzidzi nie stanie albo bedzie cos nie tak. Ale jesli go pani nie wezmie tobgwarantuje ze nie donosi Pani ciąży bylam wtedy chyba w 20 tyg. Jak widac udalo się wszystko szczesliwie. Robilam istatnio wymaz i znowu mialam tą bakterie. Leczylam sie ja i M przez tydz...
 
Kamkaz ja niestety nie pomogę jeśli chodzi o szukanie przyczyn dlaczego pęcherz pękł... nie miałam z taką sytuacją bezpośrednio do czynienia i nie mam pojęcia jakie badania mogłabyś zrobić...
trzymaj się kochana, mam nadzieję, że dziś samopoczucie już lepsze. Ja też nie umiem zrozumieć tego jak w dość zaawansowanej ciąży po stracie rodzice nie chcą pochówku. Ja bym nie potrafiła, cieszę się, że sama mogę iść do mojej Małgosi na cmentarz, pomówić do niej czy nawet tylko posiedzieć. Szczerze Ci powiem, że w te pierwsze tygodnie po stracie naprawdę mi to pomogło. Wylałam tam tysiące łez i siedziałam godzinami. Ale naprawdę tego potrzebowałam.

Magda no jeszcze kilka tygodni i mam nadzieję, że będzie mi dane wstępnie ocenić moje przeczucia:-) zobaczymy czy będzie chłopiec czy dziewczynka:tak:

Chciejka chyba ciężka noc za Tobą? Jak tam mała dzisiaj?

Colly jak tam sesja? Wszystko zaliczone?:-)

Kurcze dziewczyny, macie jakiś sprawdzony sposób na to żeby zasnąć spokojnie i przespać całą noc? Przecież jeszcze kilka dni i ja chyba zwariuję... kładę się spać i potrafię dobre 3-4godziny leżeć bo nie uniem zasnąć. Mimo, że chce mi się spać to jednak nie da się... a w nocy jeszcze budzę się kilka razy i znowu leżę dobrych kilkadziesiąt minut żeby zasnąć... ja już nie wiem co robić, potem od rana jestem nieprzytomna :-(
 
natka ja też nie mogę spać a nigdy wcześniej nie miałam z tym problemów,co noc budzę się ok 4.00 na siku i po spaniu...w końcu jak udaje mi się zasnąć ok 6.00 to mąż do pracy wstaje i koniec spania...leżę jeszcze chwilę i też wstaję.Po południu też nie śpię,no niem wiem mam nadzieję,że to minie.


A dziewczyny nie pochwaliłam się mamy nowego członka rodziny-yorkshire terrier czarno -biały ze złotą mordką i nazywa się Loki:) cudowny i taki wesoły a radości tyle daje :-D
 
reklama
Martoocha spacerek to mis codziennie więc świeżego powietrza mi nie brak:-) a na książkę to rzeczywiście mam taką mega ochotę, że szok! Tylko sił brak... zwariuję:-)

Chciejka dobrze, że dostała antybiotyk, oby szybko pomógł!
mleko już mi mama radziła, tylko że ja mlek nie lubię :-(

Ania widzę, że nie jestem sama z tym problemem... ehh przerąbane.. ale marudzę dzisiaj ;-)
ale fajnie, że macie nowego domownika :-) pewnie od razu przyjemniej Ci się w domu siedzi :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry