Wlasnie kamkaz....poczekaj chociaz do poniedzialku. Moze to za wczesnie, pamietaj ze pozytyw moze wyjsc nawet dopiero kilka dni po @....
A ja jestem po klotni z mezem....atmosfera masakra, wylam do 4 rano jestem opuchnieta i zalamana....nigdy jeszcze tak nie bylo;( Do tego pobolewa mnie brzuch jeszzcze i przypomina ciagle o tym co sie stalo....jakies glupie sny mam:/ Az nie chce wyjsc z domu, nie chce nigdzie isc,jechac....nie jem

Boje sie ze sie rozplacze gdzies w sklepie albo ze spotkam znajomych i to jeszcze nie daj Boze tych w ciazy;((( Dziewczyny to bylo moje Maleństwo.....o ktorym tak marzyłam.....
Moi rodzice mnie nie rozumieja, uwazaja ze jestem uwaga "panikarą" bo reaguje placzem na sytuacje stresowe, po prostu zaczynam beczec i koniec...No i oni uwazaja ze przeciez wszystko bedzie dobrze i ze wiadomo ze wszystkim jest przykro ale ze nie moge sie tak zachowywac.
Az przykro mowic, wiem ze oni chca dobrze ale przez takie gadanie czuje ze w ogole nie mam u nich wsparcia...a moj maz twierdzi ze on mnie rozumie itd ale ze nie moge tak siedziec w domu, ze powinnam sobie znalezc zajecie zeby przestac myslec tyle(!!!). On nie rozumie ze jak nawet cos robie to tez mysle. To tak nie dziala ze np zajme sie sprzataniem i przestane myslec...Ja tez ostatnio jestem ciezka, czasem zachowuje sie jak kaleka- jestem wredna, nieprzyjemna....ale to dlatego, ze nie umiem sobie z tym poradzic, to we mnie siedzi, odzyly takie uczucia o ktorych dawno zapomnialam ze sa

((
Ciekawe czy to byl chlopczyk,czy dziewczynka.....