• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
I dziwi mnie ze jak zarodek obumarl to organizm z tym nic nie zrobil.... Szukam przyczyn probuje wyjasniac, zadaje pytania i sama na nie odpowiadam....siedze w domu przy zamknietych oknach i zaslonietych zaslonach i nie chce nigdzie wychodzic.....:(

U mnie też organizm nie zareagował na obumarcie. Zobaczyłam któregoś dnia jedną plamkę ciemnej krwi na bieliźnie i ponieważ spanikowałam to od razu pojechałam do szpitala. Nie krwawiłam ani nic. Zbadała mnie ginka, stwierdziła, że ok, że ciąża jest. Poszłam na usg i tam się okazało, że nie ma bicia serca a rozwój zatrzymał się już dawno. Mnie przez większość czasu w drugiej ciąży psychika podpowiadała, że coś jest nie tak.

Potrzeba czasu, każdy etap żałoby po stracie jest ważny i jest po coś. Ja też początkowo nie miałam ochoty nigdzie wyjść, najlepiej mi było samej w domu.

Kamkaz myślę, że możesz zatestować, pod warunkiem, że nie uznasz ewentualnego negatywu za pewnik, że ciąży nie ma. Może jeszcze nie wyjść, no ale może jednak zobaczysz już bladziocha? jak masz więcej testu to rób, trzymam &&&& :-)
 
reklama
kamkaz trzymam kciuki za test&&&&&&& mi się nie udało... dziś zaczęłam plamić więc pewnie @ się rozkręci..

4.05 mam hsg strasznie się boję... miałam juz raz robioną drożność ale jakoś inaczej bo miałam wpuszczany płyn ale bez zdjęć rtg, a teraz będe mieć z kontrastem.. do tego najprawdopodobniej prawy jajowód mam niedrożny bo przecież pękł przy ciąży pozamacicznej i teraz się boję że udrażnianie będzie strasznie boleć...... miała któraś hsg po cp?? a i jak to jest ze zwolnieniem? dostane jakieś czy następnego dnia normalnie do pracy???
 
Mnie przez większość czasu w drugiej ciąży psychika podpowiadała, że coś jest nie tak.

Potrzeba czasu, każdy etap żałoby po stracie jest ważny i jest po coś. Ja też początkowo nie miałam ochoty nigdzie wyjść, najlepiej mi było samej w domu

Mi tez sie zdawalo ze cos jest nie tak.
Ze 2 tyg te,u wyskoczyly mi ze 3 wypryski na buzi takie jak przed okresem sie robia (a jak zaszlam tylko w ciaze to od razu buzia sliczna bez grama czekogolwiek) To mnie zaniepokoilo jako pierwsze.
Druga rzecz to przestaly mnie bolec piersi. Wczesniej bolaly bardzo, nie moglam ich dotknac, mimo ze mam bardzo male.No i przestaly:(
A trzecia rzecz to moj maz ma tak, ze jak mam okres albo okres sie zbliza to on to czuje po moim moczu.(!) On po prostu wie, ze cos jest na rzeczy i mnie pyta czy mam okres a ja wtedy zawsze mowie ze mam albo ze np powinnam jutro dostac. Po tym 3 przypadku zestresowalam sie na maksa, ale nie pedzilam do lekarza bo i tak akurat mialam umowiona wizyte kontrolna za jakies 4-5 dni wiec pomyslalam ze poczekam no i od razu zrobimy usg i pewnie wszystko jest ok bo niby dlaczego ma nie byc ok.

No i tak sie cieszylam, ze nie mam objawow zadnych, tylko te piersi ale jak one przestaly bolec to mysle ale ze mnie szczesciara dziewczyny maja jakies wymioty, mdlosci, cudawianki a u mnie tak super jest no i moge cieszyc sie ciaza na maxa a nie przezywac katusze....


No i reszte chyba opisywalam...:(
 
kamkaz trzymam kciuki bardzo mocno zeby byl pozytywny!!!! daj koniecznie znac jutro po testowaniu i pamietaj: nie zrażaj się jak będzie negatyw bo to moze byc duuużo za wcześnie na testowanie....mi sie udalo na 6 dni przed @ wiec wiem, ze moze test wyjsc ale w wiekszosci przypadkow wychodzi w terminie @ albo jeszcze pozniej:)
A co do testow, to naprawde polecam te pepino, maja czulosc 10 i ja je kupowalam w auchan za 2,50. Poszukajcie w Auchan bo wiem ze w tesco sa wlasnie po 5 ale to przeplacanie:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry