kamkaz może właśnie podrażniasz jakieś wrażliwsze miejsce podczas aplikowania tabletki i stąd krwawienie znowu się pojawia?
colly ja akurat kołdrę miałam od kuzynki po jej córci, ale jakbym nie miała to bym nie kupowała na razie bo i tak na razie nie będzie u nas używana. Na razie zapakowaliśmy w worek próżniowy i tak sobie będzie czekała :-) a co do zakupów do szpitala i kosmetycznych to ja zamówiłam wszystko w aptece gemini, jedna wielka paczka i wszystko od razu miałam w domu bez szukania na miejscu a ceny mają naprawdę fajne :-) także polecam.
a właśnie, becikowe

dobrze, że mi przypomniałaś ;-) muszę zobaczyć czy są jakieś limity dochodowe, bo fajnie byłoby się załapać, i jakie papiery trzeba do tego zbierać to może pomału zacznę haha :-) orientowałaś się już coś w tym kierunku?
u nas teraz niby dla małej wszystko pokupione a i tak wydatków mamy masę bo przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania, ale jeszcze nie udało się nam sprzedać starego i tym samym musimy opłacać oba :/
ania ja też trochę rzeczy mam z drugiej ręki - głównie ciuszki, kocyki, rożek, kołderkę itp. Ale już np. wózek, fotelik i łóżeczko to ja akurat chciałam koniecznie nowe więc te wydatki nas nie ominęły. Ale i tak na samych ciuszkach wiem, że sporo udało się zaoszczędzić bo mamy ich masę i mała pewnie nawet nie zdąży tego wszystkiego wynosić bo wyrośnie

a jak kupowałam nowe pojedyncze sztuki bo mi się podobały czy coś to ceny powalające

Co do kosmetyków to ja mam żel do kąpieli, krem do pupy taki zapobiegający odparzeniom żeby profilaktycznie co któreś przewijanie smarować plus na wszelki wypadek maść na odparzenia z tym, że nie sudokrem bo słyszałam że dla dziewczynek nie jest polecany. I to tylko taką maleńką tubkę, chyba 30ml kupiłam bo w razie odparzeń na początek chciałabym wypróbować "domowe sposoby" czyli mąkę ziemniaczaną i wietrzenie :-) i tyle. A nie, jeszcze taki krem pielęgnacyjny zwykły i z filtrem w razie potrzeby mamy zakupiony. My z oliwki rezygnujemy zupełnie więc nawet nie kupowałam.
Co do złych emocji to ja właśnie też staram się je odganiać jak tylko mogę, ale niestety nie jest to łatwe... no ale już tak blisko do końca.. przecież musi być dobrze no! Nie można myśleć inaczej :-)