• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kamkaz myślałam o tym kiedyś i miałam zamiar zapytać o to lekarza przy tej wizycie jak dostane okres. Ale tak naprawdę to nie bardzo wiem jak to wygląda.

Ja ogólnie monitoring miałam raz w pierwszej ciąży (wtedy się udało niespodziewanie) i drugi raz miaałam w tej ciąży i też się udało. Lekarka umówiła mnie na wizytę na dzień przed owulacją i sprawdzała czy pęcherzyk rośnie. Na usg widziała że w przeciągu 24 h powinna być owulacja więc na wizytę poszłam do niej ponownie w kolejnych 24 godzinach. Robiła ponownie usg i sprawdzała czy pęcherzyk jest czy już jest po owulacji. U mnie było ciałko żółte czyli już po owu. No a że ja mam problem z progesteronem w drugiej fazie cyklu to od 3 dnia po owulacji brałam przez 10 dni luteinę. Ostatniego dnia brania robiłam test. Jeśli był pozytywny to brałam cały czas luteinę a jeśli negatyw to odstawiałam. Choć ostatnio test był negatywny i luteinę odstawiłam a okresu nie było. Powtórzyłam test po kolejnych dwóch dniach i znowu negatywny więc nadal czekałam. Ale po następnym dniu nie wytrzymałam i o 4 w nocy przed pracą zrobiłam test. Wtedy był cień cienia. Następnego dnia rano (1 maja) pojechałam zrobić betę i potwierdziła ciążę.
 
reklama
Kamkaz u mnie to lipa trochę bo mój ginekolog jest tylko we wtorek i piątek. Ale zapytam, może coś mi doradzi. Tak czy inaczej musi być jakieś wyjaśnienie tych nieregularnych i bardzo długich cykli, bo nie mam miesiączki od roku tylko od jakiś 9 lat. ;)

Migduch ja wole się nie doszukiwać bo oszaleje. [emoji14]
 
Kwas foliowy biorę ciągle. :) Mój ukochany potwierdza, że niestety nie widać drugiej kreski, nawet na przybliżeniu nie widać. ;) A z następnym testem poczekam tak do wtorku. :)
 
No i bardzo dobrze że bierzesz kwas foliiwy. Jeśli do poniedziałku nie dostaniesz okresu we wtorek rano zrób test. Albo betę będziesz miała pewność.
Skoro masz takie zawirowania w cyklach to może faktycznie masz problem z owulacją i nawet o tym nie wiesz. Bo gdyby owulacja była to @ też by się pojawiał
 
No właśnie jest czasem tak, że cykl nawet 28dniowy może być bezowulacyjny. Czekam w takim razie do wtorku. Chociaż dzisiaj mam jakąś schize bo pomimo, że mało piję to latam do toalety co chwile.. Nie rozumiem swojego organizmu ;)
 
Hej Magda :) myślałam o Tobie ostatno, zastanawiałam się na jakim etapie jesteś. Niezmiennie trzymam kciuki za wszystkie ciężarówki i staraczki :)
U nas zbliża się wielkimi krokami planowany termin porodu naszego aniołka, czuję się jakoś dziwnie i nieswojo ale nie czuję żadnego smutku i żalu... staram się nie myśleć o tym co mogłoby być ale skupiam się na tym co jest i co może być w przyszłości :) Jestem strasznie zapracowana, nie mam czasu na nic a jeszcze w tym roku muszę dokończyć prawko.
 
reklama
Rozmaryn wiem co czujesz, ja miałam troszkę gorszą sytuacje bo mojego narzeczonego siostra miała termin dzień później, wiadomo wszyscy się cieszyli, ja nie chciałam tam iść ale przełamałam się jakoś i dobrze mi to zrobiło. Owszem jest mi smutno, bo przecież też miałam prawie w ten sam dzień tulić mojego aniołka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry