• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Znaczy sie grzecznie czekam na wizytę,ale powiem Ci szczerze że zaczynam świrować z braku objawów,więc możliwe że skoczę na betę :O
 
reklama
Ja objawy miałam ale też świrowałam, najpierw poleciałam do medicusa na usg to było 5 tyg i 3 dni, był sam pęcherzyk ciążowy z pęcherzykiem żółtkowym - zarodka jeszcze nie, potem zrobiłam betę (6 tyg 1 dzień) wynosiła prawie 100 tys ale nie uspokoiło mnie to do końca bo nie wiedziałam jaki jest przyrost itd. Potem z kolei jak już widziałam serduszko znowu się stresowałam czy bije i tak w kółko. Parę razy byłam na IP w Zdrojach i na Pomorzanach no ale ja panikara jestem ;-)
 
Uwież mi ja po tym co się stało z blizniakami też jestem osrana,ciągle proszę Boga żeby nam GO nie zabierał :(
 
Beti tez o tym pomyślałam. Jutro będzie wszystko jasne. Bo dziś żywej krwi nie było tylko blady róż i brąz i to tylko przy podcieraniu. Chociaż brzuch trochę boli to może i się rozkręci.
 
Chciejka zatestuj może, jak masz możliwość.

Beti, bliźnięta straciłaś na późniejszym etapie i z innego powodu (niewydolność szyjki tak?) i teraz na pewno lekarze do tego nie dopuszczą i będziesz miała szew albo pessar
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry