Witam Was, jestem tu nowa.. 5 miesięcy temu straciliśmy naszego Aniołka w 10 tc. Po stracie twierdziłam, że chcę poczekać ze dwa lata ze staraniami, ale jakoś nie potrafię.. zdecydowaliśmy z mężem, że jak tylko zakończy się ten rok to od stycznia zaczynamy. Jest jeszcze trochę czasu ale chcę doprowadzić swój organizm i psychikę do jak najlepszego stanu. Dużo mi pomaga gdy czytam historie kobiet,którym po stracie udało się urodzić dzidziusia, chciałabym tu do Was zaglądać 

