• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja już teraz bardziej będę się sugerowala pomiarem z usg niż opowieści znajomych :)
Bo do końca miałam nadzieję że będzie mniejsza hihi :) ale nie żałuję niczego,dałam jakoś radę, chociaż sama się astanawiam jak :)
 
Ja już teraz bardziej będę się sugerowala pomiarem z usg niż opowieści znajomych :)
Bo do końca miałam nadzieję że będzie mniejsza hihi :) ale nie żałuję niczego,dałam jakoś radę, chociaż sama się astanawiam jak :)
Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło i mała jest już z wami [emoji3]

Napisane na D5103 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Hejka kochane :)
Moje cudowne dziecko przyszło na świat 28.01.2018 z waga 4150 i 59cm oczywiście poród siłami natury :) jestem z siebie taka dumna, nikt w nas nie wierzył że damy radę, a tu niespodzianka każdy zaskoczony :)
Mała dostała 10pkt, jest grzecznym dzieckiem, wysypiamy się razem hihi:)
Tylko mam niestety mało pokarmu, muszę dokarmic. Wydaje mi się że po operacji taty emocje wzięły Góra i stres zrobił swoje :(
Ale wracając do tematu, zobaczycie kochane, każda z was zostanie mama:) Trzymam za was mocno kciuki :#
Ps. Nie ma nic wspanialszego od porodu rodzinnego, polecam :)
Gratuluje kochana[emoji4]
Sliczna kruszynka[emoji4]
Moja tez byla duza, bo wazyla 4240g i miala 55cm i tez rodzilam sn. My kobiety, jestesmy silne[emoji4]
Tez mialam malo pokarmu i musialam dokarmiac. Do trj pory karmie piersia i mm.

iv09zbmhvja6ze85.png
 
Cześć dziewczyny. Mogę do Was dołączyć?
Jestem Magda, mam 35 lat i 12letniego syna z pierwszego związku. W pierwszej ciąży nie miałam żadnych problemów - oprócz zatrucia ciążowego na samym końcu. Syn niestety urodzi się z SKS, ale już jest zdrowy - dzięki Bogu.
Po roku zmarł mój mąż i długo byłam sama z synem tylko.
Od 1,5 roku jestem w nowym, bardzo szczęśliwym związku. Mój partner nie ma dzieci. Oboje bardzo chcielibyśmy maluszka. Odstawiłam w grudniu tabletki i od razu ciąża. Niestety od początku miałam złe przeczucia, beta słabo rosła no i 29 grudnia, gdzieś w okolicy 5tc poroniłam. Krwawiłam ok 7 tygodni. 9 lutego beta wynosiła 4,43, a 18 dostałam okres, który trwał 1,5 dnia. Wczoraj byłam u mojej gin i powiedziała, że jest ciałko żółte, na lewym jajniku, więc jest świeżo po owulacji... Mam nadzieję, że się uda szybko bo przedwczoraj i wczoraj troszkę się poprzytulaliśmy ;)
 
Cześć dziewczyny. Mogę do Was dołączyć?
Jestem Magda, mam 35 lat i 12letniego syna z pierwszego związku. W pierwszej ciąży nie miałam żadnych problemów - oprócz zatrucia ciążowego na samym końcu. Syn niestety urodzi się z SKS, ale już jest zdrowy - dzięki Bogu.
Po roku zmarł mój mąż i długo byłam sama z synem tylko.
Od 1,5 roku jestem w nowym, bardzo szczęśliwym związku. Mój partner nie ma dzieci. Oboje bardzo chcielibyśmy maluszka. Odstawiłam w grudniu tabletki i od razu ciąża. Niestety od początku miałam złe przeczucia, beta słabo rosła no i 29 grudnia, gdzieś w okolicy 5tc poroniłam. Krwawiłam ok 7 tygodni. 9 lutego beta wynosiła 4,43, a 18 dostałam okres, który trwał 1,5 dnia. Wczoraj byłam u mojej gin i powiedziała, że jest ciałko żółte, na lewym jajniku, więc jest świeżo po owulacji... Mam nadzieję, że się uda szybko bo przedwczoraj i wczoraj troszkę się poprzytulaliśmy ;)
Witaj. Przykro mi z powodu zTwojej straty i Twoich przezyc w zyciu. Mam nadzieje, ze uda Ci sie szybko zajsc w upragniona ciaze[emoji4]

iv09zbmhvja6ze85.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry