Kochająca mama nie chciałam cię urazić... a jedynie napomnieć że wielkość brzucha nie jest wyznacznikiem złego samopoczucia pod koniec ciąży... jedna z małym brzuchem ma dość bo ma szereg innych dolegliwości a inna ma duży i nie narzeka specjalnie...
Myszko miłych zakupów! Ja zaczynałam je robić jak poznałam płeć

Też uważam ze te przesądy o kupowaniu są bez sensu... jedyne co to później ciężko jest oglądać takie rzeczy po stracie jeśli się wcześniej coś kupiło.... Ale ty swoją ciąże donosisz spokojnie i szczęśliwie! :*
Danu ależ śliczna fotka!!! Wcale nie jest niegrzeczna czy gorsząca! Wręcz przeciwnie!! :-) ależ z ciebie lasencja! Widzę ze też masz mały brzusio
Nanu ależ ci tempka ładnie skoczyła!

widzę ze zaburzona ale może się organizm szykuję do ślicznej owulki! Kciuki za ciebie!! :*
Ani@k trzymam kciuki za pozytywny test! Niech @ opuści cię na najbliższe kilka miesięcy!! :-)
Lena nie bądź taka... daj kawałeczek!!
Martocha ekstra sprawa z tymi rowerami! Kurcze w Białymstoku mogliby coś takiego zrobić...
Karo to teraz trzymam kciuki za twoją małą fasolkę!! :* Już wyczerpałam limit nieszczęść na całe swoje życie...
Aaaa normalnie czuje się jakbym dostała młotkiem w głowę

nie mogę się ogarnąć dni mi mijają jak szalone... nie jestem wstanie nic zrobić co zaplanuję... noż horror...