• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
nie pamietam gdzie czytalam wlasnie o braku klinicznych badan i dostepnosci leku tylko w pl.

dobra zbieram sie do ginka, niech mi machnie notke w ksiazeczce...
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki myślę że to fałszywy alarm. Obecnie jest spokój, uważam też że Nina znów fiknęła koziołka bo tu gdzie zawsze była głowa teraz dostaję kopniaki, więc może to jest tak że brzuch mi najbardziej "protestuje" w momencie kiedy ona się przekręca? Bo wychodzi na to, że w ostatnich dniach kilka razy fiknęła w tą i z powrotem. Ciekawe, na jak długo tym razem.

Do ginka dzwonić nie chcę, bo u nas robią tak że wysyłają w celu sprawdzenia na szpital, a tam zatrzymują na obserwacji od razu więc nie chcę bez sensu leżeć w szpitalu.
Co miasto to inaczej, ale u nas robią właśnie tak.
 
Ostatnia edycja:
Danutaski - tak czytam i wiesz jakby to się nagminnie powtarzało to zadzwoń do lekarza tak na wszelki wielki ,ale może jest tak jak piszesz właśnie.Może macica ćwiczyć też przed porodem gdzieś chyba o tym czytałam.
 
Dentysta zaliczony, obyło się bez znieczulenia, nie było źle. Dentystka sama zaproponowała że spróbujemy bez i najwyżej poda później.
U nas dzisiaj mieli kisić kukurydzę. Obiadu nagotowałam bo dodatkowo miało być 4 facetów, do tego obiad mięsny, a ja tak to w ptk mięsnych nie robię i ich nie ma i nie wiadomo czy w ogóle dzisiaj przyjadą. Nawet placek drożdżowy zrobiłam coby było do kawy, no i zła jestem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry