• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Tylko u mnie juz sie chyba zagniezdzilo wiec ten opis suwakowy troche chyba nieaktualny:)

Danutaski,3mam kciuki za Ciebie i Ninke:)


Powiedzcie mi jeszcze czy mierzenie temp w ciazy daje mozliwosc "kontroli" czy jest ok? Tzn ze np jakby cos bylo nie tak to tempka mi spadnie i to odzwierciedli?
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczynki
ja dziś się nie zmierzyłam bo się zaczytałam od rana i wstałam zanim sobie uświadomiłam ,że przecież pomiar mam zrobić,
Nanulika- piękny suwaczek :)
Wybaczcie ,ale nie nadrobiłam ledwo zdążyłam nadrobić cpp i jeszcze jeden wątek i muszę się brać za sprzątanie bo kurz już widać ,ale potem doczytam co tam się działo jak mnie nie było.
 
Powiedzcie mi jeszcze czy mierzenie temp w ciazy daje mozliwosc "kontroli" czy jest ok? Tzn ze np jakby cos bylo nie tak to tempka mi spadnie i to odzwierciedli?

wyczytałam gdzieś ze gdy temp. spada może to znaczyć że może się coś dziać..jednakże czytałam też że podwyższona temp. moze się utzrymywać tylko do 3 m-cy ciąży zatem..nie wiem..jak z tą temp. tak naprawdę jest..:sorry2:
 
cześć dziewczynki, witam się po wizycie u endokrynologa. Wyniki tsh zadowalające bo 0,021 (dawno takich wysokich nie miałam) za to ft4 spadło za bardzo. Mam zmniejszoną dawkę leku a po następnej wizycie dostanę Thiamazole zamiast Thyrosanu. Morfologia nadal się pogarsza, mimo brania 60mg żelaza na dobę. W dodatku w moczu jakieś osady świadczące o stanie zapalnym albo kamieniach.
Poza tym mam doła bo mój eM wyjechał służbowo- niby jutro wraca ale od rana już wydzwaniały jakieś pindy z innych salonów, które też jadą. Wkurzyłam się jak nie wiem, a teraz mi smutno
 
reklama
może i zazdrosna ale na konferencję jedzie ponad 50 osób a te dwie jak zwykle nie wiedzą gdzie zbiórka ani nic-i jak zwykle muszą w tym celu dzwonić o 6 rano. A wyjazd mieli o 12:30. A mój taki uprzejmy że nogi by połamał tak biegł do telefonu.
Odwala mi trochę ale to dlatego że siedzę ciągle w domu sama, jego wiecznie nie ma a teraz ten wyjazd.Większość osób z którymi on się trzyma nie pojechało a on jak zwykle nie umie odmówić. Marudzę dzisiaj :-(już nie będę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry