reklama

starania się - watpliwości..

Lulu ja tez nie bedze przesadzac, spedzamy je tylko we dwoje. Wiec ile mozna zjesc, to tylko 2 dni. Jakies ciasto, pare smakolykow i tyle, Mezus na diecie wiec tez nie moge przesadzac.
 
reklama
hej kobietki
wpadłam sie przywitac i powiedziec, ze u mnie ok, z wyjątkiem tego ze @ przylazła i mam w dodatku problem ktory dzien wziasc za 1 dc , wczoraj wieczorem mialam plamienia, dzis rano jak sie obudzilam to juz poleciala krewka
 
Witam wszystkich! Widzę że przygotowania do świąt idą pełną parą:-) Ja się zbytnio nie wysilam bo święta spędzam u mamy:-) no i pewnie do teściowej też pojedziemy.U mnie 4dc jeszcze trochę i znowu zaczną się staranka :tak:
 
Wtam sie pochmurnie!
Kingus, Zaniepokojoa-dziekuje kochane!!! Nadal to samo z tym, ze jeszcze doszedl podly humor...ale to normalne, jak szaro za oknem, człowiek chory, ida swieta i wiele by sie chciało zrobić, a niewiele sie da. Dupa zbita i już. Nawet okien nie mam kurka jak umyc, bo mam w salonie cala sciane z okien od sciany do sufity-i nie jestemw stanie sie gimnastykowac...a juz takie brudne ze jak patrze na nie to mnie szlag trafia:wściekła/y: Maż nie umyje bo sadzi ze to zbyteczne, skoro w maju sie stad wyprowadzamy-to po co komus myc okna na potem...paranoja...soedze swieta przy zaslonietych zaslonach zeby na te brudaski nie patrzec i juz:baffled:


ciekawa jestem co u was sie jada na sniadanko świtąteczne bo u mnie zawsze mama robila zupke chrzanowa na białym barszczu!!! i teraz ja to przenioslam do rodziny meża! ale tak na szybko barszcz bialy z torebki i do srodka dużżżżżo chrzanu! :laugh2::laugh2::laugh2:

U mnie tradycyjnie w domu najpierw sie dzieli swięconkę na kazdego domownika-wiec kazdy ma na talerzyku po troszku kielbaski, jajko, szynka, babka, cgran z buraczkami, chlebek itd...wszystkiego co w koszyczku bylo po kawaleczku i tata-jako glowa rodziny-zawsze ogolnie sklada zyczenia....a potem po zjedzeniu swieconki jemy to co przygotowane na stole, czyli: kielbaska biala parzona na goraco z chrzanem, wedlina, salatka, galereta no i oczywiscie jajka:tak:
Nie ma u nas tradycji gotowania zupy-barszczu czy zurku na sniadanie, ale u mojej bratowej-15km ode mnie-juz w kazdym domu na stole jest biały barszcz...(nie wiem czy z chrzanem:baffled:). Zas u moich tesciow jest tradycja tzw."swięconki" -a wyglada to dosc dziwnie-juz sie przyzwyczailam, ale na poczatku mnie szokowao-bo oni wedline z koszyczka przesmazaja rano w niedziele i jedza z jajkiem i chrzanem....do tego oczywiscie cala reszta tradycyjnie...jak na kazdym chyba stole.

My w tym roku swieta mamy bez fajerwerkow w UK, ale jakbym byla w domu to pewnie najpierw bylibysmy na wczesnym sniadaniu i tesciow-8 rano, zaraz po rezurekcji, potem na 9.30-sniadanie z moimi rodzicami i 1 dzien swiat u moich...a drugi dzien swiat spedzilibysmy caly u tesciow-bo takau nicj jest tradycja, ze wszyscy (rodzenswto meza z rodzinami zjezdzaja sie tam) zawsze w 2 dzien swiat, tak Wielkanocnych jak i na Boze narodzenie-jest pelno ludzi, ruch, szum...wesolo:-)
Lulu ja tez nie bedze przesadzac, spedzamy je tylko we dwoje. Wiec ile mozna zjesc, to tylko 2 dni. Jakies ciasto, pare smakolykow i tyle, Mezus na diecie wiec tez nie moge przesadzac.

Dokladnie tak jak my!
Ale zamierzam przygotowac koszyczek-przywloklam specjalnie z Polski taki z raczką-tradycyjny, bo tu nie moglam dostactakiego nigdzie jak bylismy na swieta 2 lata temu w UK...i planuje w sobote na Angel poswiecic:-)zeby tradycji stalo sie zadosc:tak:

hej kobietki
wpadłam sie przywitac i powiedziec, ze u mnie ok, z wyjątkiem tego ze @ przylazła i mam w dodatku problem ktory dzien wziasc za 1 dc , wczoraj wieczorem mialam plamienia, dzis rano jak sie obudzilam to juz poleciala krewka

Liczysz od dni z krewka, nie od plamienia, wiec 1dc masz dzisiaj!

.....A i zapomnialam dodac, w kwestii swiat - ze oczywiscie robimy tez paste-mieszamy ugotowane i rozdrobnione jajko na twardo z chrzanem i jest pycha pasta do wedlin i mies!
 
Ostatnia edycja:
Wtam sie pochmurnie!
Kingus, Zaniepokojoa-dziekuje kochane!!! Nadal to samo z tym, ze jeszcze doszedl podly humor...ale to normalne, jak szaro za oknem, człowiek chory, ida swieta i wiele by sie chciało zrobić, a niewiele sie da. Dupa zbita i już. Nawet okien nie mam kurka jak umyc, bo mam w salonie cala sciane z okien od sciany do sufity-i nie jestemw stanie sie gimnastykowac...a juz takie brudne ze jak patrze na nie to mnie szlag trafia:wściekła/y: Maż nie umyje bo sadzi ze to zbyteczne, skoro w maju sie stad wyprowadzamy-to po co komus myc okna na potem...paranoja...soedze swieta przy zaslonietych zaslonach zeby na te brudaski nie patrzec i juz:baffled:
witaj kochana ja już upiekłam sobie rurki i kruche spody do placka i mi się więcej nie chce. :no:
coś strasznego z tą moją cera się dzieje dzisiaj to nawet ni mam ochoty patrzeć w lustro na swoje odbicie, tak mnie obsypało że mnie szlak trafia. jak byłam u mojej gin to mi proponowała wrócić do tabletek anty bo wtedy miałam dużo lepszą cerę ale nie rewelacyjna ale przynajmniej mogłam na siebie patrzeć w lustrze.:no::wściekła/y: ale że staramy sie o dzidziusia to odmówiłam tych tabletek ale już mam dość tego trądziku mojego. :no::angry:
jakie macie zdanie na temat tabletek antykoncepcyjnych? ja brałam je przez 2 lata i odstawiłam bo dziecko chcemy mieć a brałam tylko z tego wzgledu że mi cere poprawiały, i tak mysle ze jak mi sie po dziecku - jak sie uda zafasolkować - cera nie poprawi to chyba od nowa będe je brać.:tak:
 
kruche spody do placka i mi się więcej nie chce. :no:
coś strasznego z tą moją cera się dzieje dzisiaj to nawet ni mam ochoty patrzeć w lustro na swoje odbicie, tak mnie obsypało że mnie szlak trafia. jak byłam u mojej gin to mi proponowała wrócić do tabletek anty bo wtedy miałam dużo lepszą cerę ale nie rewelacyjna ale przynajmniej mogłam na siebie patrzeć w lustrze.:no::wściekła/y: ale że staramy sie o dzidziusia to odmówiłam tych tabletek ale już mam dość tego trądziku mojego. :no::angry:
jakie macie zdanie na temat tabletek antykoncepcyjnych? ja brałam je przez 2 lata i odstawiłam bo dziecko chcemy mieć a brałam tylko z tego wzgledu że mi cere poprawiały, i tak mysle ze jak mi sie po dziecku - jak sie uda zafasolkować - cera nie poprawi to chyba od nowa będe je brać.:tak:

hej Zaniepokojona! A jakie placuszki robisz na tych kruchych spodach?

W kwestii cery...jaj mam dosc, nawet mi sie juz walczyc o tą ladna buzie nie chce-i tak szpetnie z tymi syfami wyglada i juz....A kupilas to mydelko co polecilam naprwde jest dobre! nie wmowie, ze wykeczy krostki, ale ladnie wysusza je i szybciej znikaja.
Ja bralam pigulki kilka lat...i fakt-cera byla duzo lepsza wtedy! Ale od okolo6 lat juz nie biore antykonc. i cera mi sie BARDZO pogorszyla, jednak ostatenie 3 lata to jest juz maskara!!!! Nawet w dzien slubu przypominalam sitko...szkoda gadac.
tez mi ginka powiedziala, ze moze dac mi tabletki ...ze wtddy buzia sie poprawi, no ale jak brac tabletki jak staranka w drodze...wyklucza sie jedna z drugim...

A na temat tabletek, nie wiem sama co myslec-mam na mysli teraz ich wplyw na organizm ogolem...sa zwolennicy i przeciwnicy, tacy co mowia ze one chronia przed rakiem i ci co twierdza ze sie do raka przyczyniaja....zglupiec mozna, sama nie wiem:baffled:

Wydaje mi sie jednak,z e jak urodze dziecko i buzia bedzie dalej brzydka to moze i do tabletek wroce...nie wiem...
 
A u mnie @ zapukala do drzwi o 4 rano :szok: Nowy cykl rozpoczety. I znowu sie poludze ze sie uda. :-(
O jak raniutko przyszła. Oby następnej już nie było;-)

My na swieta jedziemy do znajomych na drugi koniec Irlandii, nie kazali nic robic jedzonka tylko najwyzej kupic polska wedline :tak: wiec przygotowanie swiat mam z glowy :tak: ehhh jak mi dobrze :-p w sumie to dobrze bo nawet nie mialabym do tego glowy :confused2:
No to dobrze, że nie masz za dużo roboty.

U mnie 4dc jeszcze trochę i znowu zaczną się staranka :tak:
Trzymam kciuki:-)

Wtam sie pochmurnie!
Kingus, Zaniepokojoa-dziekuje kochane!!! Nadal to samo z tym, ze jeszcze doszedl podly humor...ale to normalne, jak szaro za oknem, człowiek chory, ida swieta i wiele by sie chciało zrobić, a niewiele sie da. Dupa zbita i już.
Trudno raz mogą być brudne okna;-) Myślałam, że dziś troszeczkę lepiej będziecie u Ciebie ze zdrówkiem.

Ja jestem nawiedzona wiem ale umówiłam się na jutro do ginka sprawdzić czy wszystko ok. Zadzwoniłam dziś i były jeszcze miejsca i potraktowałam to jako znak;-) Wiem nienormalna jestem. Ciekawe jak zareaguje pani dr jak mnie zobaczy :confused2:
 
reklama
Ja jestem nawiedzona wiem ale umówiłam się na jutro do ginka sprawdzić czy wszystko ok. Zadzwoniłam dziś i były jeszcze miejsca i potraktowałam to jako znak;-) Wiem nienormalna jestem. Ciekawe jak zareaguje pani dr jak mnie zobaczy :confused2:

Kinguś no powiem krotko-faktycznie chyba jestes!:laugh2:
Ale Ci wolno byc i ja jak najbradzije to rozumiem, bo pewnie sama bede co chwila latala do lekarza jak zajde w ciaze....i jesli tylko wizyta Cie uspokoi to nawet sie nie zastanawiaj i nie mysl co powie ginka jak cie zobaczy...tylko idz. Choc jestem pewna ze wszystko jest jak najbardziej tak, jak trzeba:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry