reklama

starania się - watpliwości..

reklama
Oj to dobrze, ze przeszla bokiem, ja naprawde nie lubie burzy, taki ze mnie straszak. Pamietam jak bylam mala pojechalismy z rodzicami w lubelskie do stryjenki, ktora mieszka na strasznym zadupiu, przy lesie 3 domy na krzyz. Uparlam sie z siostra ze bedziemy spaly pod namiotem w sadzie, ale jak przyszla burza (bez deszczu) to spierdzielalysmy do domu az sie kurzylo :-D
Z namiotu to też bym spierdzielała :-D:-D:-D
w domu to ok :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry