reklama

starania się - watpliwości..

reklama
Pajeczko, Lolitko, Aniu,Karolciu.de, Gosiu wogóle wszystkim wam dziękuję za wsparcie.Dzisiaj czuję się już troszkę lepiej, moje łobuzki ze żłobka troszke poprawiły mi humor, ale też skłąniały do rozmyślań czy kiedyś wreszcie nam się uda??????Jutro zadzwonię do in-victy i umówimy się na wizytę może zmiana lekarza i miejsca pomoże i sprawi cud.Tak bardzo tego pragnę:-(
 
reklama
Madzia84 - ja w czasie drugiej, czyli pierwszej udanej ciazy plamilam przez 6 tyg., lezenie, duphaston i cos jeszcze pomogly. Ale wiem, ze gdyby mi sie teraz udalo, to jesli pojawilaby sie u mnie jedna czerwona kropka - na pewno bym jak najszybciej poszla do gin. Jedna kropka to pewnie nic i na pewno wszystko bedzie dobrze - ale dla wlasnego spokoju, mysle, ze dobrze bys zrobila, gdybys z gin sie skontaktowala. Tzn, nie mniej mi za zle - wiem, ze kazdy z nas wie, co robi, to tylko taka rada z mojej strony:)

Lolitko - a Tobie z calego serca gratuluje:) Kilka komorek, tyle nadziei i tyle szczescia:) Na pewno wszystko bedzie dobrze i tego Ci z calego serca zycze:)

A ja dzis zaopatrzylam sie w testy owulacyjne:) Co prawda, dzis to dopiero drugi dzien @ - ale tak bardzo sie nastawilam. Wszystko sobie poobliczalam, a od pojutrze biore sie za tempke. I mam nadzieje, ze jak polacze to wszystko jeszcze z wiesiolkiem to na pomyslne zafasolkowanie nie bede musiala czekac az tyle miesiecy jak w przypadku mojej Pierworodnej...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry