reklama

starania się - watpliwości..

Ehh ja jestem z niedowiarków... :tak:
Poza tym boję się jednej rzeczy... wszystkie "objawy" miałam tak samo jak w poprzednim cyklu (takie same wariacje w brzuchu przez kilka dobrych dni po owu), gdzie już prawie wierzyłam w ciążę, ale przyszła małpa w terminie i bardzo boleśnie, za to trwała właściwie tylko 2 dni, bo potem było tylko brudzenie. Długo myślałam o tym, czy tam mogła być fasolka, której się nie udalo... ale odepchnęłam od siebie te myśli... a teraz właśnie tego się znowu boję :-(
Na betę pójdę we wtorek, niestety nie mogę w pon. przyjść później do pracy :/ a po południu już chyba nie pobierają krwi u mnie w przychodni.

jeszcze raz nosek do gory,niestety przy ciazy i przy @ objawy są praktycznie identyczne,mnie doszlo jeszcze to ze po nacisnieciu brodawki normalnie woda mi leci z sutka

spokojnej nocy dziewczynki i nie przeszkadzam juz
dobranoc
 
reklama
Jeśli to prawda to wychodzi chyba przełom sierpnia i września - teraz jakiś kalkulatorek wyliczył mi na 30 sierpnia, ale kto wie... zreszta to chyba za wcześnie myśleć o tym!!! nie chcę zapeszać...
Kinga85 nie mów tak proszę... dziwnie się z tym czuję... wierzę szczerze, że uda Ci się niedługo!!! będę mocno trzymać kciuki!
A czy szybko - jeśli naprawdę jestem w ciąży to może faktycznie szybko się udało, ale marzyłam o tym od dawna i długo czekałam w ogóle na rozpoczęcie starań.. wciąż odkładaliśmy "bo coś"...
Dziewczyny ja nie wiem, czy ten wynik jest wiarygodny... jakoś to w ogóle do mnie nie dociera!!! może dlatego, ze taka blada ta kreska! poza tym wieczorem zaczął mnie brzuch ciągnąć jak na @ znowu - nie boli cały czas, ale jednak :-( nie wiem, co myśleć, chyba trochę się boję..........
Na pewno to ciąża! widać kreseczkę! jest jasna ale to wczesnie wiec spokojnie :)
Wiesz ciesze się że Ci sie udało. Nie odberaj mnie źle.
Poprostu tak dziwnie mi i wiem ze to normalne bo są kobiety które starają cie o dziecko naprawde długo i nie mogą... :(
a są takie które zachodzą bardzo szybko, to prawdziwe szczęście! prawie że cud :) ciesz się i nie martw bo mysle że jest okej
 
Witam!

Widzę że świąteczne fasolki się sypią!

Dziewczyny poddaję to Waszej ocenie, bo sama nie potrafię...
Na jutro przypada mi termin @ i normalnie przynajmniej dzień przed (czasem i 2 dni) spadała mi temperatura, teraz mam nadal 37,1 (zakładałam, że będzie max 36,9). Dałam się skusić na test.............. no i nie wiem, co o tym myśleć.... M mówi, że widzi dwie, ale żebym była spokojna to powtórzymy jutro, a ja już się poryczałam, bo sama nie wiem, ile tam jest tych kresek...

test261209.jpg
Zdjęcie testu tutaj - coś mi nie wychodzi wstawienie obrazka :(
test261209.jpg

Wolfheart po cichutku gratuluję i trzymam kciuki za teścik.
 
Wolf - masz 2 piękne kreseczki.
U mnie na dzień przed @ nic nie wyszło. W dzień @ poszłam zrobić bete i bylo 60mlU/ml.
2gi test sikany zrobiłam na dzień po spodziewanej @ i był chyba jescze słabszy niz u Ciebie!!
Wczoraj , czyli ponad tydzień po terminie @ wyszedł wyraźny - miałam jeden wolny test, to go zrobiłam.
W międzyczasie jeszcze jedna betka, która już nie dawała wątpliwości.
Brzuch mnie bardzo bolał jak na @ - myślałam, ze zaraz wybuchnę, ale już się uspokaja... Mi wychodzi z terminu owulacji poród na 30.08, więc ty już pewnie wrześniówki otworzysz, chociaż różnie to bywa :-)
Cieszcie się i nic się nie martw!:tak::-):-D
 
no okej ale ja czuję dosłownie czuję jak mam owulację
zawsze to czułam nawet przed zajsciem w ciązę z synkiem.
No zobaczymy jak to bedzie...
wybiore sie w koncu na badania i mam nadzieje że sie wyjaśni przyczyna naszych niepowodzeń..
chociaż może nie bede musiała korzystać z takiej pomocy.. oj oby :sorry:
Ja tez czuje a jednak... Oczywiscie zycze Ci, zeby obylo sie bez zadnego leczenia!!!:tak:

Maćku - wyszło samo z siebie :-)
Znaczy po badaniach zaczęłam mu podawać salfazin, ale to minerały i witaminki, bardziej na poprawę ruchliwości a mój miał problem z morfologią nasienia - zła budowa (prawidłowych tylko 7%). Oprócz salfazinu łykał mój kwas foliowy, bo przeczytałam, że też pomaga. Dodatkowo dietka - dużo watróbki, więcej warzywek...
Mój gin, jak zobaczył wyniki to dał mi namiar na lekarza od facetów i pwooedział, że konieczne będzie badanie usg jąder, żeby stwioerdzić przyczynę tej złej morfologii... no i jakoś pzrez miesiąc mój M nie wybierał się, az go zaczęłam znowu powoli naciskać no i już się zgodził, ze pójdzie do tego lekarza, ale tak jak u Nektarynki nie było potrzeby bo się udało.
Dodatkowo w tym cyklu miałam monitoring owulacji, więc dokładnie wiedziałam kiedy jest dobry czas.
Śmieję się, że mój jak miał wybór lekarz, czy ciąża, to wybrał to drugie i się spiął i się udało :D

A tą wysoką prolaktyne masz po obciążeniu czy bez obciążenia? Ja też miałam problemy z prolaktyną i łukałam bromergon i dobrze na mnie zadziałał. Nie miałam żadnych objawów ubocznych.
Bez obciazenia. Mialalm tylko tak badana i wyszlo ok 40. Tez biore bromka i mam nadzieje, ze szybko zadziala.
Wiec wychodzi na to, ze przy slabych zolnierzykach tez sie udaje. To dobrze:tak:
W tym cyklu mialam miec zrobiony monitoring, ale przez te swieta chyba sie nie uda... W ktorym dc sie zaczyna podgladac?
 
nie urazilas mnie tylko tak jakos smutno mi sie zrobilo ze negujesz mierzenie..

dodam jeszcze ze nie kochalismy sie z przymusu.. wiedziałam dokladnie kiedy miałam owu i kiedy moglam spodziewac sie @ nizeli wariowac, bo mi sie @ spoznia z wiadomej przyczyny - bo owu sie przesunela.. wydaje mi sie ze mierzenie wcale nie jest zle przynajmniej z tego powodu ze wiec co i kiedy sie wydarzyło

jesli chodzi o mój przypadk to ja zostalam kierowana na IUI bo niestety rewelacji to u nas nie było.. a sie udało.. pol roku temu lekarz rozlozyl rece i skierowal nas do kliniki.. powiedziałam mu ze jeszce popróbuje..

Nektarynko to tak jak u nas tez nas kierowano na IUI a nawet in vitro a udąło się naturalnie. Teraz musiałam przestac mierzyc bo moj M sie buntował dzienną pobudką o 5:30:-D

Nektarynko dałaś mi nadzieje... bo skoro i tobie się udało po tak wielu staraniach to i pewnie mi w końcu się uda... bardzo tego pragniemy z mężem.
Ja już próbowałam mierzyć temp nie raz w cyklu i niestety to nam nie pomagało. testy owulacyjne też niby pozytywne a nic nie wyszło... :( owu czuję i kochamy się dość często a czasami i rzadziej w zależnosci od ochoty to wiadomo no ale nic nie wychodzi... nie wiem co może być nie tak.
Ale myślę że jeszcze spróbujemy... powalczymy do lutego a jeżeli się nie uda to wtedy udam się do specjalisty bo może problem tkwi w czymś innym..
A Tobie nektarynka życzę spokojnych 9miesiecy:) w końcu sie doczekałaś! :)

najlepiej mierzyc tempke przez kilka miesiecy wtedy dopiero poznajesz tak naprawde swój organizm :tak:

moje cykle nie sa na pewno bezowulacyjne bo ja poprostu czuję kiedy mam owu to raz a dwa juz nie raz poprzez testy owu i temp widać było na wykresie że owy jest.
No może to kwestia nasienia mojego M. nie wiem....
narazie jeszcze poczekamy w styczniu... ale jeżeli sie znowu nei uda to pojde już do ginekologa na rozmowę w sprawie badań.
Dziekuje wam za pomoc :)
Oby 2010 rok był dla mnie szczęśliwszy! ;)

Kochana ja tam miałam skoki tempki i do tego bóle owulacyjne i testy owu na + a owulki nie było - okaząło sie dopiero przy monitoringu a ja sie łudziłam pół roku!!

Dziewczyny poddaję to Waszej ocenie, bo sama nie potrafię...
Na jutro przypada mi termin @ i normalnie przynajmniej dzień przed (czasem i 2 dni) spadała mi temperatura, teraz mam nadal 37,1 (zakładałam, że będzie max 36,9). Dałam się skusić na test.............. no i nie wiem, co o tym myśleć.... M mówi, że widzi dwie, ale żebym była spokojna to powtórzymy jutro, a ja już się poryczałam, bo sama nie wiem, ile tam jest tych kresek...

test261209.jpg
Zdjęcie testu tutaj - coś mi nie wychodzi wstawienie obrazka :(
test261209.jpg

Ja tu widzę II kreseczki gratuluje :tak:
 
reklama
Dziewczyny no może rzeczywiście ja nie mam owu a łudzę się że ją mam co miesiąc...
a jeżeli chodzi o mierzenie tempki to mierzyłam pare miesiecy bo przecież juz długo się staramy... i wiem jak długie mam cykle jaka faza lutealna itd. ja to wszystko wiem.
Teraz po tym co piszecie mam wątpliwości jedynie co do mojego owu.. :sorry:

Kurcze i tak myślę że może teraz w tygodniu wybiorę sie jednak do ginekologa prywatnie i poproszę go aby mi porobił te monitoringi... sama juz nie wiem.

dzizas... :confused2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry