Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
biedny Bartuś,takie maleństwo a już tyle musi znieść,ucałuj go...Witam.
płucnej,na aorcie miał kila dziurek i szmery.Po załozeniu bandingu szmery zostały bardzo głosnie i jedna dziurka o wymiarze 4mm.
Miło Cię poznać Sawiwitaj,ja tez się tu na wątku udzielałam przed ciażą ,jak się starałam ale później jakoś przestałam bo sporo pisałyście a ja nie nadrabiałam,więc jestem tu jako nowa,i tez staram się poznawać dziewczyny...ale ciężko jest bo jest tyle wątków dla starających się że nie wiadomo gdzie się udzielać.ehhhh
Madzinku, Kochana moja, tak mi się właśnie wydawało, że Twój Bartuś ma problemy z serduszkiem. Już dawno o Was myślałam, bo mój Kubuś też urodził się z wrodzoną wadą serca. Też ma VSD, a poza tym kilka innych wad w budowie serca. 8 lipca miał operację i też otwierali klatkę piersiową. Trzymam za Bartusia bardzo mocno kciuki. Na pewno wszystko się uda!Witam.
Bartus jest wczesniaczkiem z 35 tyg,miał rózne problemy ze zdrowiem bezdechy,reanimacja,był zaintubowany.Urodził sie z wada serca (mnogie ubytki VSD,ASD II/FOA).
biedny Bartuś,takie maleństwo a już tyle musi znieść,ucałuj go...
a powiedz mi,moze się orientujesz,bo u mojej córki tez lekarze słyszą w sercu szmery i co to oznacza.
mi tłumaczą ża tak może być przy tej anemii,ale jak już skończy kuracje z żelazem i nadal szmery będa to zaczniemy do kardiologa chodzić,no a ja wogóle nie mam pojęcia co to oznacza i czy moje dziecko też będzie czekać taka operacja jak się okaże że po kuracji ma szmery????
Witam się i zaraz zabieram się za nadrabianie zaległości
Miło Cię poznać SawiPierwsza znajomość rozpoczęta
)))
Madzinku, Kochana moja, tak mi się właśnie wydawało, że Twój Bartuś ma problemy z serduszkiem. Już dawno o Was myślałam, bo mój Kubuś też urodził się z wrodzoną wadą serca. Też ma VSD, a poza tym kilka innych wad w budowie serca. 8 lipca miał operację i też otwierali klatkę piersiową. Trzymam za Bartusia bardzo mocno kciuki. Na pewno wszystko się uda!
Madziu, Kubie w 10 dobie ściągnęli szwy i już wtedy była ładna, zagojona blizna. Oczywiście ciągle jest widoczna, bo ma kilka dobrych centymetrów plus 2 małe blizny po drenach. Jak wróciliśmy na normalny oddział to ja go raczej nie brałam na ręce, bo trzeba było uważać, żeby klatka piersiowa była rozprostowana. Dopiero po jakimś tygodniu potem wzięłam go na ręce. Generalnie zasada jest taka, że mniej więcej 6 tygodni należy uważać i nie forsować mostka. Czyli żadnych ćwiczeń w tej części ciała, nie kładzie się też dziecka na brzuchu itp. Oczywiście to jest tylko umowna granica, u każdego dziecka jest inaczej. Gdybym jeszcze mogła pomóc to pisz śmiałoMam nadzieje ze Kubuś bedzie silnym chłopczykiem i wszystko bedzie dobrze po tej operacji.Ach szkoda ze takie malenstwa juz musza byc oprowane.No własnie a jak to jest przez tą klatke piersiowa,długo rana sie goi i czy otwierają ten mostek tak i czy nie bede mogła Bartusia nosic?Sorki za tyle pytan ale niewiem jak to wygląda.
Madziu, Kubie w 10 dobie ściągnęli szwy i już wtedy była ładna, zagojona blizna. Oczywiście ciągle jest widoczna, bo ma kilka dobrych centymetrów plus 2 małe blizny po drenach. Jak wróciliśmy na normalny oddział to ja go raczej nie brałam na ręce, bo trzeba było uważać, żeby klatka piersiowa była rozprostowana. Dopiero po jakimś tygodniu potem wzięłam go na ręce. Generalnie zasada jest taka, że mniej więcej 6 tygodni należy uważać i nie forsować mostka. Czyli żadnych ćwiczeń w tej części ciała, nie kładzie się też dziecka na brzuchu itp. Oczywiście to jest tylko umowna granica, u każdego dziecka jest inaczej. Gdybym jeszcze mogła pomóc to pisz śmiało![]()