reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Martilla nie rezygnuj z ginki jeśli wydaje Ci się dobra, ginekolog nie musi być enokrynologiem, w końcu to dwie różne specjalności.
jeśli chodzi o czekanie na państwową wizytę to chyba zawsze tak było niestety, gigantyczne kolejki i wiele miesięcy czekania :-(
 
Martilla no ja właśnie zawsze szukałam gin-endo, wydawało mi się że taka osoba ma większą wiedzę i szersze spojrzenie na całość organizmu, ale osobiście byłam u 2 róznych i zawiodłam się. teraz jak już do chodzę tylko do kliniki leczenia niepłodności, przynajmniej nie muszę tracić czasu i pieniędzy na dyletantów ani domagać się podstawowych rzeczy.
 
może akurat na takich kiepskich trafiłaś? ja tu w wawie mam chyba szersze pole do manewru , ale to martwić się będę tym później, na razie powtórze badanka i skonsultuję to z samym endo.

będę uciekać, jutro znowu zmiana planów i lecę na rano do pracy zamiast na po południe. a nauka do obrony w lesie... za mało mam czasu na to wszystko.

dobrej nocki! :-)
 
Martilla ale ja właśnie w Wawie do nich chodziłam :-) ale to było dawno temu i nieprawda. tylko wiesz, ciaze to raczej gin-poloznik prowadzi, nie zwykly gin. a ginekolog-poloznik-endokrynolog to chyba nadmiar szczescia :-)
 
A ten sosik na śmietanie to jak robisz..? ale mniam mniam.....rozumiem,że wszystkie przyprawy w "proszk" poza czosnkiem:-D?tak?



sos 4 sery knorra? to jest taki z paczki,tak?


trzymam kciuki,żeby to nie ona.....:tak:
Smietanke mieszam z maka i odrobina wody i ewentualnie przyprawiem i wlewam do pozostalosci. A sos tak knorrr taki ma w torebkach 4 sety z brokulami czy cos, tez wychodzi dobre jak go rozrobisz z woda i dodasz do tego. No a ja jak bym mogla to bym non stop cos pichcich i piekla:-D;-)

Biedronka ciekawa jestem Twojego testu, masz piękne wykresy
Oj tez jestem ciekawa;-), az trudno sie powstrzymac od testowania;-):-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry