Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
milusia to o czym piszesz to typowe zachowanie w ciazy ale co teraz czujesz kiedy juz minal 1szy miesiac? nie zmienil ci sie punkt widzenia? mam na mysli to, ze spelnilo sie to o czym marzylasWitajcie kochane staraczki,
obserwuję was tu uważnie i bardzo mocno trzymam kciuki, żeby się udało.
Powiem wam szczerze, że człowiek tak bardzo bardzo bardzo cieszy się ok. 3 tc i 4tc, gdy przychodzą objawy ciąży to zaczyna się lekkie zmartwienie. Od rana do wieczora nudności, słaboty, kręcenia w głowie, wszystko mi brzydko pachnie :--
-
-
-( Oprócz tego nie wierzyłam, że kobiety w ciąży mogą mieć takie wahania nastroju, raz jestem przeszczęśliwa, a raz taka smutna, że siedzę i płaczę
sama nie wiem z jakiego powodu.
Trzymam za was mocno piąstki, abyście zobaczyły upragnione kreseczki
P.S. Mam nadzieję, że ten okres złego samopoczucia przejdzie bo jest mi bardzo ciężko:--
-(, pamiętam jak mówiłam do męża, że jak zajdę w ciążę to z przyjemnością będę puszczała każdego pawika, a tu ryk i płacz, że słabo, że głowa boli
Myszka powiem CI, że marzyłam o dzidziusiu najbardziej na świecie i nadal marzę, aby był zdrowiutki i przyszedł na czas na świat, żeby nic nie stało się po drodze. Ale uwierz mi takie napady niepokoju i lęku nie towarzyszyły mi dawno, napady smutku, sama nie wiem czemu. Mąż o mnie dba, rodzinka tak samo, a ja zaczynam się bać i sama nie wiem czego,,,,, mam nadzieję, że to typowy nastrój hormonalny. NAjgorsze jest uczucie że zaraz zwymiotuję, to nie pozwala mi na normalne cieszenie się kruszynką. Mój mąż mi powtarza:milusia to o czym piszesz to typowe zachowanie w ciazy ale co teraz czujesz kiedy juz minal 1szy miesiac? nie zmienil ci sie punkt widzenia? mam na mysli to, ze spelnilo sie to o czym marzylas
milusia a ty pracujesz czy siedzisz w domku??Dziękuję dziewczynki za pocieszenie, nawet nie wiecie ile pomagacie, może to dziwne, ale czasem ktoś obcy bardziej pomaga niż nadgorliwa rodzinka.
Myszko to całkowita prawda, tego się nie da opisać, to jest takie krępujące, w sekundzie czuję uderzenie gorąca i to, że treść pokarmowa wydostaje się na zewnątrz, oprócz tego mało można nie zemdleć bo robi się strasznie słabo. Na pewno tego niebawem doświadczysz (chociaż lepiej II kreseczki bez doświadczania objawów)