reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

eijf, nie ma co się łamać, bo to bardziej szkodzi niż możemy sobie wyobrazić...najlepiej starać się nie myśleć o tym co było- cały czas to powtarzam. Nie wiem, czy jestes wierząca, czy nie, ale ja wychodzę z założenia, ża Bóg ma dla nas plan..i on wie, jak pokierowac naszym życiem i kiedy obdarzyć nas dziećmi...zauważyłam, że jak w życiu nie wychodzi mi coś, tak jakbym chciała, to za chwilkę okazuje się, że kurcze, dobrze, że nie wyszło, bo teraz jest inaczej- lepiej...tak było np.z moją pierwszą ciążą..zaszłam, w 7 tygodniu okazało się, że pozamaciczna...operacja, płacz, dochodzenie do siebie, a potem okazało się, że dobrze, że zaszłam dopiero 3 miesiące później, bo nie dałabym rady skończyć semestru na studiach, bo musiałąbym rodzić w Gdańsku- przeprowadzaliśmy się dopiero w lutym...bo moje mieszkanie w kwidzynie było wynajęte i obowiązywał nas okres wypowiedzenia umowy...słowem, kurcze dobrze, że tak się stało:-)Teraz jestem w połowie III cyklu starań. Czsami mi smutno, że człowiek chce, a tu nie wychodzi...ale staram się myśleć, że jest jakiś plan dla mnie i dzieciątko będzie wtedy, kiedy będzie dla niego czas:-)nie wiem, głupia jakaś jestem z tymi moimi wywodami filozoficznymi....

Wcale nie jesteś głupia. Ja sie z Tobą całkowicie zgadzam. Też jestem wierząca i uważam, że Bóg daje, Bóg odbiera. Czasami mam chwile zwątpienia, łzy, złość ale cały czas wierzę, ze któregos dnia zobaczę te 2 kreski na teście. Bóg na pewno ma wzgledem mnie jakiś plan. Może według Niego jeszcze nie czas na dziecko. A może w tym cyklu sie uda... Czas pokaże. Najważniejsza jest nadzieja. I wiara w to, ze kiedyś sie uda:)
 
reklama
Wcale nie jesteś głupia. Ja sie z Tobą całkowicie zgadzam. Też jestem wierząca i uważam, że Bóg daje, Bóg odbiera. Czasami mam chwile zwątpienia, łzy, złość ale cały czas wierzę, ze któregos dnia zobaczę te 2 kreski na teście. Bóg na pewno ma wzgledem mnie jakiś plan. Może według Niego jeszcze nie czas na dziecko. A może w tym cyklu sie uda... Czas pokaże. Najważniejsza jest nadzieja. I wiara w to, ze kiedyś sie uda:)

Zgadzam się z Wami dziewczyny, będzie tak jak mamy pisane. Nie można tracić nadzieji a patrzeć z wiarą w przyszłość i nie zrażać się niepowodzeniami:tak: a wszystko się dobrze poukłada:blink:. My wszystkie za niedługo napewno będziemy się cieszyć z fasolinek:-) i tego Nam życzę:tak:!
 
Nie,az tak zle nie jest.Na razie zalamana jeszcze nie jestem na szczescie.Po prostu jak kazda starajaca sie chcialabym by juz sie udalo.No i moze troche niecierpliwa jestem:)to czekanie na owulacje,na testowanie a jak nie wychodzi to znow 2 tyg itd.szkoda ze nie mozna starac sie czesciej i czesciej tez wiedziec.Jeszcze pare dni i mam dni plodne wiec bedzie ok.Tylko tak strasznie chce na wakacje,troche odetchnac i zajac sie czyms innym niz praca i myslenie o ciazy...No ale na wakacje musze zaczekac do sierpnia.
 
Nie,az tak zle nie jest.Na razie zalamana jeszcze nie jestem na szczescie.Po prostu jak kazda starajaca sie chcialabym by juz sie udalo.No i moze troche niecierpliwa jestem:)to czekanie na owulacje,na testowanie a jak nie wychodzi to znow 2 tyg itd.szkoda ze nie mozna starac sie czesciej i czesciej tez wiedziec.Jeszcze pare dni i mam dni plodne wiec bedzie ok.Tylko tak strasznie chce na wakacje,troche odetchnac i zajac sie czyms innym niz praca i myslenie o ciazy...No ale na wakacje musze zaczekac do sierpnia.

Ja też jestem niecierpliwa że hej:tak:. Szkoda że nie ma częściej tych dni płodnych i musimy się tak męczyć i wyczekiwać:sorry2:. Ja też wyjeżdzam dopiero w sierpniu na wakacje. Tak sobie wczoraj z M rozmyślaliśmy jakby to było fajnie zafasolkować w tym miesiącu i na wakacje jechać już z fasolinką. Ale to tylko mażenia, aż taką optymistką nie jestem żeby wierzyć że się Nam uda w pierwszym cyklu staranek;-). To taka rozgrzewka:-D.
 
nigdy nie wiadomo.To ze wiekszosc z nas na tym watku stara sie kolejny raz ,wcale nie oznacza ze i tobie ma sie to dluzyc!Jak juz kiedys wspominalam jednym udaje sie od razu, inne troche musza poczekac.Niekotre z moich znajomych sa w ciazy z pierwszego cyklu pomimo kilkuletniego brania tabletek, pomimo "uwazania" i robienia tego w nie te dni co trzeba,rozne "wpadki" itd.Ja tez do optymistek nie naleze ale jakby nie bylo szanse sa.Taka szanse ma kazda ktora decyduje sie na dziecko i wspolzyjaca bez zabezpieczenia.
 
Nie,az tak zle nie jest.Na razie zalamana jeszcze nie jestem na szczescie.Po prostu jak kazda starajaca sie chcialabym by juz sie udalo.No i moze troche niecierpliwa jestem:)to czekanie na owulacje,na testowanie a jak nie wychodzi to znow 2 tyg itd.szkoda ze nie mozna starac sie czesciej i czesciej tez wiedziec.Jeszcze pare dni i mam dni plodne wiec bedzie ok.Tylko tak strasznie chce na wakacje,troche odetchnac i zajac sie czyms innym niz praca i myslenie o ciazy...No ale na wakacje musze zaczekac do sierpnia.


Na pewno sie uda nam wszystkim :) ja jestem dokladnie tego samego zdania co Zielona, Wisienka i Marlenka, zreszta sadze ze wiekoszosc z nas tak mysli. Bog caly czas na nas patrzy daje nam lepsze i gorsze dni, daje wybor, nadzieje i rozczarowania, z tego wlasnie sklada sie zycie, kazdy ma jakis tam plan specjalnie dla niego ustalony.

Ja wierze ze wszystko bedzie ok i kazda z nas w koncu przytuli do siebie swoje ukochane, wyczekane malenstwo :-D
 
Ja mam urlop dopiero na poczatku września...
Ale moze to lepiej. Moze do tego czasu uda mi się zafasolkować:) Jakbym siedziała w domu to częściej bym o ciąży myślała a tak muszę się trochę na pracy skupić:)
 
Na pewno sie uda nam wszystkim :) ja jestem dokladnie tego samego zdania co Zielona, Wisienka i Marlenka, zreszta sadze ze wiekoszosc z nas tak mysli. Bog caly czas na nas patrzy daje nam lepsze i gorsze dni, daje wybor, nadzieje i rozczarowania, z tego wlasnie sklada sie zycie, kazdy ma jakis tam plan specjalnie dla niego ustalony.

Ja wierze ze wszystko bedzie ok i kazda z nas w koncu przytuli do siebie swoje ukochane, wyczekane malenstwo :-D

dokladnie... nic nie dzieje sie przez przypadek... ja wierze ze gdzies ,,tam'' jest wszystko zapisane i jesli mamy byc w ciazy to bedziemy :-) dlatego trzeba wierzyc w to ze sie uda... chociaz czasami ja sama mam juz tego wszystkiego dosyc... tych staranek bez rezultatu... ale co mi pozostalo... nic tylko probowac...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry