• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Witajcie,proszę Was o radę,a może któraś miała podobny przypadek i zna rozwiązanie.
Staramy się z mężem o drugie dziecko,niestety 2 razy miałam puste jajo płodowe. Odczekałam pół roku i zaczęliśmy starania. Problemem jednak na dzień dzisiejszy są moje cykle. W większości mam plamienia, a ostatnio jeden dzień miesiączki. Brałam douphaston, niestety nie pomógł, teraz biorę luteine. od 5 do 15 1 tabletkę, a od 16 do 25 2 tabletki, do 16 wszystko było ok., o dziwo bez plamień, ale po 16 znowu plamienia, a w 25 dniu krwawienie niewielkie. Odstawiłam luteinę i nie ma miesiączki tylko znowu plamienia. Robiłam testy owulacyjne,ale ciężko stwierdzić czy owu jest. Oczywiście chodzę do lekarza,ale mam wrażenie, że też już nie wie jak pomóc. Może któraś z Was miała podobny problem. Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.
Ewa
 
reklama
Dziewczynki inseminacja chyba odpada skoro to nasienie jest tak slabe. Dokladnie lekarz powiedzial "slaba zywotnosc plemnikow" W tej chwili nie jestesmy pod opieka zadnego specjalisty. Ja odpuscilam.. myslalam ze skoro ma byc to bedzie bez tych wszystkich badan, lekarzy, liczenia plodych i comiesiecznego testowania i stresu i lez.. Wiem ze Wy doskonale mnie rozumiecie. Nie wiem czy Bog nas karze, doswiadcza, poucza czy co.. za duzo nas jest
 
Martuska dobrej nocki.
Aśka pójdę ale w ferie, czy wiesz ile dni przerwy w zażywaniu bromka, bo przecież na pewno trzeba go wtedy przed badaniem przestać brać?
 
oki kobietki ja ide spac zeby mazmial ze mnie rano pozytek i ja z niego;-) bo chcialabym wstac predzej (4 rano) i poczekac na niego zeby sie3 poprzytulac bo mala jutro nieidzie do przedszkola bo maja awarie w przedszkolu wiec w dzien nieda rady sie przytulac i jeszcze polezec z pupa w gurze:baffled: ale rano to tak :tak:nikt niebedzie przeszkadzal bo wszyscy beda spac :-D
 
Dziewczynki inseminacja chyba odpada skoro to nasienie jest tak slabe. Dokladnie lekarz powiedzial "slaba zywotnosc plemnikow" W tej chwili nie jestesmy pod opieka zadnego specjalisty. Ja odpuscilam.. myslalam ze skoro ma byc to bedzie bez tych wszystkich badan, lekarzy, liczenia plodych i comiesiecznego testowania i stresu i lez.. Wiem ze Wy doskonale mnie rozumiecie. Nie wiem czy Bog nas karze, doswiadcza, poucza czy co.. za duzo nas jest
Inseminacja nie przeszkadza w słabej żywotności pleminków- bo na badaniu wybiera się te najlepsze i wpuszcza do Ciebie tylko niestety koszt nie jest zachwycająco niski:-p. Ginek do mnie mówił że dzięki inseminacji zachodzą nawet Ci co mają zerową żywotność plemników. Co Ty na to?
 
reklama
Gdzieś czytałam,że inseminacja kosztuje jakieś 400zł? Czy ten zabieg wogóle jest refundowany przez nfz?
U nas chyba nie ale ja słyszałam o koszcie ok. 1000 zł. bo jeszcze jakieś wspomagacze trzeba brać wtedy więcej.
Wytłumacz co znaczy z tym Aniołkiem- bo ja o tak późnej porze nie jarzę czasem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry