reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

no chore chore hehe :) a jak tam myszka sie czujesZ?? juz jakies mdlosci ciemecz czy nie :)??
A dziękuję kochana!. Czuję się dobrze i w sumie nic mnie nie męczy...kiedyś tylko coś mnie do kibelka pociągnęło a teraz jest ok. I w sumie nie odczuwam żadnych dolegliwości...nawet mnie piersiątka nie bolą...Może to dopiero przyjdzie na to czas. Wg usg moja ciąża jest młodsza o ok 7 dni...

agutka niestety wiem... jego tata wlasnie duzo pil... i zmarl na raka trzustki i tez duzo palil :( a ja nie chce zeby jego to samo spotaklo... a on kopci jak smok mowil kiedys ze jak bede w ciazy to rzuci i nie rzucil probowal ale si enie udalo i teraz powiedzial z ejuz napewno jak bede w ciazy a wczoraj powiedzial znow z epo weselu czyli pewnie znow nici z tego beda :( nie chce tez zeby moj maz byl alkoholikiem :(

dlatego wiecie juz jak bardzo miz alezy zeby nie pil ... mozemy isc na ta impreze ale to nie znazy ze musi pic a jak pojdzie to ze mna zebym wiedziala z eniepije a jak pijdziemy to pewnie si enapije i w ogole sie poklocimi i nie zdarzymy dzidzi zrobic bo dno plodne beda i tak sobie wlasnie to wroze ehhh :(

Nie smutaj się kochana! Musisz z nim poważnie porozmawiać i egzekwować obietnice. A jak nie to niech ponosi konsekwencje. Pamiętaj że masz swoją wartość i wiele Ci się należy. Nie wymagasz od niego cudów, a właściwie to co wymagasz to jest dla jego dobra. Więc tym bardzej powinien to docenić i uszanować.
Mój W. powiedział że przez całą moją ciążę nie tknie alko...i w sumie nie wymagam tego od niego i czasami sama mu mówię żeby sobie piwko otworzył albo drineczka wypił.
Trzymaj się kochana i walcz o to uczucie i o faceta. Bo pewnie tylko Ty jesteś w stanie mu jeszcze pomóc.
 
reklama
Dzień dobry dziewczynki:)
pogoda rzeczywiście dziś nie za bardzo;(
Oliwka super dzidzi sobie rośnie ale brzuszek rzeczywiście malutki, właściwie to nic nie widać;) ale rozumiem Cię u mnie też nie było widać bardzo długo i też schudłam.tak niektóre kobitki mają:) życzę dużo zdrówka i spokoju kochana:*
Maćku pracuj skarbie wytrwale bo jak pęcherzyk był piękny to coś z tego będzie:)
Missiiss tak mi przykro słonko.musisz z nim koniecznie poważnie pogadać.jak się nie zmieni to postaw mu ultimatum i koniec kropka.przecież nie możesz mu pozwolić na to żeby Cię unieszczęśliwił, po ślubie to już w ogóle będzie pewny swego.ja też miałam problemy z moim M na początku znajomości ale postawiłam od razu twarde zasady, pokazałam mu jak wiele może stracić i używki poszły w las;) wiadomo od czasu do czasu alkohol, papieroski niestety popala ale to wszystko.skarbie nie daj się, to także Twoje życie i masz prawo wymagać od niego normalności.życzę powodzenia kochana.

Ja jestem bardzo śpiąca.libido spada, nie wiem co z tego będzie.znów mi się śnił obcy facet:D paranoja jakaś.przesilenie wiosenne jak nic mnie dopadło.kompletnie nic mi się nie chce.
 
wiem że gdybym mierzyła regularnie przez cały cykl to miałabym porównanie, ale dziś jest 24dc jakieś 8dpo więc złudzeń raczej nie mam :baffled: kiedyś nawet jak sobie mierzyłam wieczorem to miałam ponad 37 a wczoraj ledwie 37 a przecież wieczorem podnosi się o kilka kresek
Wieczorem to ja tez mam raz taka a raz taka, wiec ona absolutnie nic nie wnosi. Taj jak napisala missis - jutro zmierz znowu i moze cosik sie wyjasni...
maćku nie ma za co czasem i tak jestem marudą ;) nei wiem jak mam go uchronic przed tym bo nie chce zniszczyc tego co jest miedzy nami zakazami bo to i tak nie pomoze... a moze wy macie jakis sposob ?? bo ja kompletnie nie wiem jak na to wplynac... :(
od wczoraj si enie odzyway ale rano pocalowal mnie jak szedl do pracy no i napisal sms przed chwilka ze nie bedzie pil i ze odwola impreze to mu powiedzialam z emozemy isc ale zeby nie pil i sie zgodzil... choc cos mis ie wydaje ze i tak bedzie klotnia bo na miejscu koledzy beda mowic ze mna sie nie napijesz?? i bedzie klotnia :( choc obym sie mylila... ale juz nie raz tak bylo..
U nas bylo tak, ze pewnego pieknego dnia sie ostro wkurzylam i powiedzialam, ze z nami koniec! Przez pol roku nie bylismy razem... Potem on poszedl do woja, a po woju przeprowadzil sie do mojej miejscowosci i kompletnie zrezygnowal z tamtych kolegow... Bo wiadomo, ze kolegom nie wypada odmowic... Teraz jest juz grzeczny. Do tego stopnia, ze nie ma kolegow i nigdzie beze mnie nie wychodzi:szok: Z jednej strony sie ciesze, ale z drugiej mam pozniej wyrzuty sumienia, gdy ja sobie gdzies sama ide... NIe powiem, ze zostal abstynentem, bo jesli juz to imprezujemy razem z moim bratem i "bratowa"...
 
kochane pisalyscie o snach a ja zapomnialam dopisac bo chialam wam sie pochwalic moim snilo mi sie ze mialam (chyba dostalam) dom i bylam taka szczesliwa byl stary i zaniedbany ale dla mnie to byl najpiekniejszy na swiecie dom a jak sprzatalam w nim wszystko i ukladalam i wogole to bylam najszczesliwsza na swiecie kurcze szkoda ze to byl tylko sen :zawstydzona/y:
 
Podłogi schną,więc mam chwilę. ;-)

Miss,musisz z nim porozmawiać. Ale przede wszystkim,to on musi się wykazać silną wolą. No niestety,ale on to musi zrobić przede wszystkim dla siebie,bo tu się rozchodzi o jego zdrowie. Podejrzewam,że on ciągle powtarza "znam umiar,wiem co robię,ja dużo przecież nie piję" i tym podobne teksty...
Jak coś,to zapraszam na PW w razie pytań/chęci pogadania. :tak:

Żabko,szybko Ci @ uciekła - to super. :-) A jutro wielki dzień,co? :-)
Co do naszych Dziewczynek,to faktycznie - takie chłopczyce zabawowe,hihihi. ;-) Mi wszyscy wróżyli chłopca,bo za ładnie wyglądałam na dziewczynkę. :sorry2: :zawstydzona/y: A ja strasznie pragnęłam Córci. :-) I kiedy w Dzień Mamy poszłam na połówkowe usg i lekarz pokazał mi rozkraczoną cipulkę Zuzi,to się aż popłakałam ze wzruszenia. :-D Może dlatego,że każdy mi gadał o chłopcu - Ona urodziła się z takimi zainteresowaniami? :cool2:
 
Wieczorem to ja tez mam raz taka a raz taka, wiec ona absolutnie nic nie wnosi. Taj jak napisala missis - jutro zmierz znowu i moze cosik sie wyjasni...


teraz to ja już chyba nie chcę mierzyć tempki tylko poczekam czy @ przylezie :-(:wściekła/y:nie mam już siły :no::wściekła/y:ta bezsilność mnie przerasta w ogóle mnie to przerasta:-(:-(:-(
 
dziewczynki mam pytanie do mam czy jak maluszek ma 3,5 miesiąca to zmieści sie w rozmiar 68-74?? bo niby pisze, ze jest to rozmiarówka 6-9 miesiecy
 
Podłogi schną,więc mam chwilę. ;-)

Miss,musisz z nim porozmawiać. Ale przede wszystkim,to on musi się wykazać silną wolą. No niestety,ale on to musi zrobić przede wszystkim dla siebie,bo tu się rozchodzi o jego zdrowie. Podejrzewam,że on ciągle powtarza "znam umiar,wiem co robię,ja dużo przecież nie piję" i tym podobne teksty...
Jak coś,to zapraszam na PW w razie pytań/chęci pogadania. :tak:

Żabko,szybko Ci @ uciekła - to super. :-) A jutro wielki dzień,co? :-)
Co do naszych Dziewczynek,to faktycznie - takie chłopczyce zabawowe,hihihi. ;-) Mi wszyscy wróżyli chłopca,bo za ładnie wyglądałam na dziewczynkę. :sorry2: :zawstydzona/y: A ja strasznie pragnęłam Córci. :-) I kiedy w Dzień Mamy poszłam na połówkowe usg i lekarz pokazał mi rozkraczoną cipulkę Zuzi,to się aż popłakałam ze wzruszenia. :-D Może dlatego,że każdy mi gadał o chłopcu - Ona urodziła się z takimi zainteresowaniami? :cool2:
o mnie gadali dooookladnie to samo bo tez niewygladalam na dziewczynke :) identycznie bylo tylko na usg mala plecy pokazala i do konca nic niewiedzialam a czemu jutro wielki dzien???
Żabko jak tam dietka ? Dzisiaj chyba koniec ...
koniec musialam zrobic juz wczoraj :-( bo ten antybiotyk co mam jest tak mocny ze mi slabo bylo od rana do wieczora nawet jak w luzku lezalam wiec zjadlam normalny obiad i kolacje ale o tej samej porze cotamte posilki ale duuuuzo mniej niz kiedys

dziewczynki mam pytanie do mam czy jak maluszek ma 3,5 miesiąca to zmieści sie w rozmiar 68-74?? bo niby pisze, ze jest to rozmiarówka 6-9 miesiecy
oj ja juz niepamietam ale to trzeba wedlug rozmiaru dziecka a nie wieku bo zalezy jakie duze sie urodzilo moja mala byla duza wiec musialam kupowac rozmiarowo bo wiekowo byly za male
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Miss,to co napisała Lenka jest niestety samą prawdą...
Wiedz,że my nie piszemy tego,żeby Cię zdenerwować/zdołować,czy cokolwiek innego złego. Ale po to,byś podjęła jakąś decyzję. Po to byś zaczęła walczyć,skoro wiesz,że jest o kogo. Kochana,jesteśmy tu po to,żeby Ci pomóc i żeby Cię wesprzeć! Pamiętaj!

Pajka,to zależy,jaki dzieciaczek jest długi i jaką ma budowę ciałka. ;-) Każde dziecko jest inne. :tak:

Żabko,no bo jutro miałaś się ważyć i sprawdzić ile Ci na dietce ubyło. ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry