martilla
Październikowa mama ;)
wiesz co do mojej szefowej to czasem sama jej mówie lub pytam o niektóre sprawy, ale faktycznie czasem nasze zdanie diametralnie się różni (jak chociażby w sprawie badania nasienia) i wolałabym aby już nic nie mówiła niż prawiła mi swoje mądrości, no ale na serio jak czegoś nie wiem to głównie jej pytam, mieszka już długo w wawie i np w sprawie lekarza mi doradziła i dzięki jej za to bo ta ginka z jej polecenia na prawdę fantastyczna. no a @ niech ucieka jak najdalej nie chce jej widzieć przez 9 miesięcy;-)
milo ze tak pomaga. Ja tez w pracy mam taka znajoma co zawsze doradzi, a jest duzo starsza odemnie wiec szczerze porozmawia i doradzi co lepsze :-), tylko jesli o gin w naszym miescie to juz niestety trzeba samemu sprawdzic bo kazdy poleca innego. Ja uwazam ze mam spoko ginka i mi pasuje jest mily i zartobliwy ale jak trzeba to i z powaga odpowie. A jak poszlam zglosic ze planujemy juz dziecko to badania mialam troche szersze niz czasami sie zdarza u tych lekarzy, jedynie z testami roznymi kazal sie wstrzymac. Ale i tak zrobilam sama na tarczyce i cukrzyce
tempka ładnie w górze takze wiesz