Dlatego mnie na razie nie ciągnie do stosowania testów owulacyjnych... może robię błąd, ale nie chcę wydawać kasy na testy o których zresztą słyszałam, że nie zawsze pokazują prawdęAle mam juz dość ..... to temp, to testy owul. potem ciążowe to czekanie chyba jestem za stara na te nerwy.:-(
na razie celujemy w owulację tylko na podstawie analizy temperatury i śluzu... moze to wystarczy. Wiecie co, mam kupione dwa testy ciążowe już od kilku miesięcy (zanim jeszcze zaczęliśmy się starać) i powiedziałam sobie, że właśnie one są przeznaczone do stwierdzenia obecności dzidziusia (czyli to te szczęśliwe mają być ;-)) i dlatego chciałabym zrobić je dopiero jak już naprawdę miną te wszystkie dni, w których powinnam dostać @ czyli prawdopodobieństwo, ze jest fasolka będzie już większe - ciekawe czy wytrzymam... 
u Was też jest nadal tak gorąco?? teraz pod wieczor już lepiej ale cały dzień nie było czym oddychać, szczególnie u nas, bo mieszkamy w bloku na 3 piętrze i wszystkie okna mamy od słonecznej strony

Marlenka widzę że mamy podobny staż małżeński - my też ślubowaliśmy w 2007 roku, tylko we wrześniu (8.09) :-) Wy już macie swoją jedną pociechę a my już tyle po ślubie i na razie ciągle duet niestety :-( chcieliśmy dzidzię od początku, ale do maja tego roku odkładaliśmy niestety bo najpierw studiowałam jeszcze a potem robiłam 9-miesięczny staż, którego lepiej jest nie przerywać...ehhhh, żeby to teraz tak się spełniło jak byśmy chcieli....


. Trzymam bardzo mocno kciuki żeby się Wam udało i życzę Wam tego z całego serducha;-).