hej dziewczyny nie mialam na nic dziś czasu u mnie osłabiło się nie ma juz takiego sluzu ufff moze owulka nadejdzie w wekend, kurcze wiecie co, mój mąż jak wiedzą stare bywalczynie jest wojskowym i dziś patrzyłam na jego zdjęcia w mundurze i zrobiło mi się gorąco wilgotno i wogóle ohhh... to chyba pozytywne jak tak sie robie na mysl o męzu prawie 5letnim,
a poza tym to martwie się o Ineskę , ja zrobiłam jak ona czyli źle.... niby byłam u lekarza dostałam luteinę ale jak się zaczeło krwawienie to czekałam idiotka jedna i potem poszło wszystko a pojechałam do szpitala jak jużleciała ze mnie krew tak ze na kozetce zostały kałurze po badaniu usg pochwowym, moje wredne zaniedbanie myslałam tępo ze to sie cofnie ze to nie mozliwe przeciez ciąze z Olą miałam ksiązkową.... tu bach i jeszcze bylismy daleko od domu... ja to juz nie umiem z tym zyc na 15 sierpnia miałam miec termin im blizej tym gorzej całuski dla was papa