Hejka, u mnie pogoda jest tak dobijająca, że nic tylko pod kołderke trzeba wskoczyć z książką. Obiad zrobiony i zjedzony, mąż na najbliższe dwa dni obiad ma gotowy, ja się na delegację spakowałam i tylko mam nadzieję, że jutro tak padać nie będzie bo te 450 km będę pół dnia jechać:/
Z braku pomysłu obiadowego upiekłam prawie 2 kg żeberek i zrobiłam autorską sałatkę z makaronem, brokułem,jajkiem, kukurydzą, fasolką czerwoną, pomidorkami koktajlowymi i sosem czosnkowym. I jedząc obiad stwierdziłam, że mięso mi jakoś ostatnio kompletnie nie jest potrzebne najadłam się samą sałatką.
Plamienie poranne mi przeszło ale brzuch dalej boli więc jutro pewnie @ mnie z samego rana przywita.
Agnieszka piękny domek.
Sailor temperatura imponująca, to może jednak coś oznacza

Czy możesz mi powiedzieć któego dnia powinnam badać prolaktynę? bo coś mi się cykle rozwaliły i zaczynają ostatnio plamieniami chociaż nigdy tak nie miałam.
Jak ja Ci Domik zazdroszczę tego zbierania grzybów, a powiedz gdzie jeździsz na grzyby, bo jak dobrze kojarzę, to jesteś z warszawy??