pachnąca, cóż...trzymam kciuki za betę, która jednak jest bardziej wiarygodnym badaniem niż test...
no właśnie test...
anuszkowo, dzięki za Twoją historię.

Liczę się z tym, że może też być tak jak piszesz, chociaż nie robie sobie nadziei.
Nastawiliśmy się, że nie ma i już. Ale profilaktycznie nie pije jeszcze alkoholu, poczekam aż przyjdzie @ . Mam ochotę na kieliszeczek nalewki albo piwko, ale jeszcze chce sie upewnić, że przyjdzie @. Jedyne co pozoliłam sobie dzisiaj na drugą kawkę po południu

A tak to jeszcze czekam na rozwój wypadków, chociaż absolutnie się nie nastawiam.
Gdyby tak było to byłaby ogromna niespodzianka ;-) I oczywiście od zrobienia wczorajszego testu przeszły mi wszelkie pseudochoreobjawy ;-) nie kłują piersi, nie boli głowa i takie tam.
Kropka, wielki szacunek dla tego lekarza bo ma świętą rację. Absolutnie pięknie to Twój lekarz opisał
