reklama

Sterylna czystość?

Temat na forum 'Zdrowe dziecko' rozpoczęty przez belgrano, 6 Sierpień 2006.

  1. belgrano

    belgrano Sierpniowa mama'06 Wdrożona(y)

    Witam.
    Jak odnosicie się do tematy sterylności u noworodka? Rozumiem że należy sterylizowac smoczki, butelki, myc kazdorazowo ręce jak sie przewija niemowlaka.. CZy także inne rzeczy? Jakie inne srodki ostraozności zachowac w temacie niemowlaka, które uzywacie a ja nie wspomniałem?
     
  2. zuzia1

    zuzia1 Moje dzieciaczki-cudaczki

    Tylko bez przesady z tą sterylnością ;)
     
  3. reklama
  4. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Przesada nie jest wskazana. Wiadomo, że butelki i wszelkie naczynia się wyparza, ale też nie bez końca... niektórzy lekarze zalecają sterylizację butelek do trzeciego miesiąca, potem mycie gorącą wodą i płynem.... to samo dotyczy zabawek czy gryzaków. Generalnie środowisko domowe jest jakby naturalnym dla dziecka i nie trzeba przesadzać. Natomiast warto uważać na osoby odwiedzające, bo maluszek łatwo może od nich złapac choróbsko. W szpitalach lekarze praktykują na przykład coś takiego, że kiedy mają badać noworodka to myją ręce i wycierają je w ręcznik mamy . Warto uważać, żeby osoby z zewnątrz przestrzegały pewnych zasac. A chorych poprostu nie zapraszać na początku. A jeśli dziecko zaczyna już pełzać czy raczkować, to wyparzane na przykład zabawek mija się z celem, bo dzieciątko i tak złapie zawsze coś z podłogi albo przynajmniej wpakuje do buzi rączkę, którą przed chwilą opierało się o dywan. Wystarczy mycie zabawek co jakiś czas i zwyczajne sprzątanie.

    pozdrawiam
    nikita
     
  5. ywka

    ywka Fanka BB :)

    NIE OBLIZYWAĆ SMOCZKA!!!!
     
  6. belgrano

    belgrano Sierpniowa mama'06 Wdrożona(y)

    No nie wiem czy do konca to prawda. Moja mama najmłodszą siostre potraktowała oblizaniem smoka i przeszłą jej plesniawka.
     
  7. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    - no tak, ale jak masz próchnicę, to przez oblizywanie smoczka możesz ją łatwo sprzedać dziecku. To samo z opryszczką. Ja nie jestem za sterylną czystością, ale przeciw oblizywaniu smoczka czy łyżeczki (nagminnemu). W ustach dorosłego człowieka jest więcej bakterii, niż w pysku psa.... ja nie oblizuję ;)

    pozdrawiam
    nikita
     
  8. ywka

    ywka Fanka BB :)

    uważam, że to zbieg okoliczności...
    niektórzy mówią, żeby pleśniawki moczem leczyć - każdy robi jak chce...

    ja jestem kategorycznie za nieoblizywaniem smoczka, łyżeczek itp. i niedobrze mi się robi na widok mamy, która oblizuje łyżeczkę z jedzeniem, żeby nie kapało! uważam też, że pleśniawki często występują właśnie z tego powodu...
     
  9. Nikos

    Nikos Mama Kuby i Leny

    zgadzam się z ywką.
    Ostatnio znajomej upadł smoczek u nas w domu, więc go opłukałam wodą z czajnika.
    Przyniosłam jej smoczek oblany wrzątkiem, a ta go oblizała i dała dziecku.
    Fuj.
    Ło matko..
    Nic się nie odezwałam, bo po co język strzępić!!!
    Ale nóż mi się w kieszeni otwierał....
     
  10. reklama
  11. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Wszystko sprowadza się do podstawowego pytania - czy chcielibyście, żeby ktoś oblizywał Waszą łyżkę/widelec zanim włożycie go do ust? Pewnie nie. Dziecko też człowiek ;).

    pozdrawiam
    nikita
     
  12. belgrano

    belgrano Sierpniowa mama'06 Wdrożona(y)

    Jeszcze jedno, czy jak odparzycie wrzątkiem butelki to robicie to rozumiem za każdym razem? CZy macie do trzymania jakies szczypce i jak radzicie sobie w nocy? Zona spi miedzy karmieniami licząć to co robi co 30 minut może do godziny to strasznie trudne?
     

Poleć forum