maciejka30, nic się nie martw. U nas Mały zaczął raczkować z dnia na dzień i to gdy już myślałam, że nic z tego nie będzie - chodził już przy meblach, za rączki itp., a raczkować nie chciał. A teraz ruszył i sobie raczkuje między meblami, a przy meblach wstaje i chodzi przy nich. Myślę, że ruszył z raczkowaniem właśnie jak miał ok. 10,5 miesiąca (jeszcze jak skończył 10, to akurat byłam z nim u pani neurolog, której się skarżyłam, że nie raczkuje). Daj znać po kontroli co i jak, ale wierzę, że jest dobrze. Córka mojej przyjaciółki, zupełnie zdrowa, zaczęła stawać sama przy meblach, jak skończyła rok. Nie ma co dzieci porównywać, każde w swoim tempie.
To nasze chłopaki prawie w tym samym wieku - Brunek jest z 17 grudnia i powoli myślę, jaki mu sprawić tort pierwszo-urodzinowy... I też od stycznia zostaje w domu "sam" - z dziadkiem, ja wracam do pracy, już się boję...
Pozdrawiam!