My leczymy się w Warszawie. Narazie stópki wyglądają bardzo ładnie. Kontrole mamy na początku marca i bardzo się jej boję. Mam nadzieję że wszystko jest w porządku. O wadzie dowiedziałam się w ciąży, był szok i niedowierzanie, zaczęłam czytać co można zrobić i jak leczyć. Do końca ciąży liczyłam że to tylko ulozeniowe, bo bliźniaki i miejsca nie mają, ale po urodzeniu okazało się że trzeci stopień i potrzeba konkretnego leczenia. Nie wiem skąd ta wada mogła się wziąć, w ciąży dbałam o siebie, wada procentowo rzadko występuje i głównie u chłopców, dlatego zaskoczyła mnie mocno. Liczę na to że uda się wszystko wyprowadzić na prostą i nie będzie śladu po tym że coś było nie tak ze stópkami. Kochamy córeczkę i zrobimy wszystko żeby zdrowo się rozwijała.